Pro4Fusion
Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Pro4Fusion, Sport i rekreacja, Wroclaw.
Cotygodniowa dawka emocji, wrażeń, a przede wszystkim praktycznej wiedzy, zawarta w krótkich artykułach, pisanych przez entuzjastów, studentów i pasjonatów zdrowego stylu życia.
25/12/2019
“No pain, no gain!”
Na pewno znasz to powiedzenie. Prawda?
Bez pracy nie ma kołaczy! Ku Twojemu zdziwieniu właśnie to oznacza wyżej wspomniany cytat.
A jak dobrze wiemy, ciężka praca to i ból, cierpienie oraz masa wyrzeczeń. Ale dzisiaj nie o tym...
Chciałbym Wam dzisiaj powiedzieć, czy opłaca się robić każdą serię bicka do upadłości, aż mięsień chce wystrzelić. Otóż, nie!
Po wysłuchaniu reprymendy byka z siłowni, że jak boli to rośnie, powinniśmy się jeszcze nauczyć jaka jest różnica pomiędzy dyskomfortem, a bólem.
Kojarzycie nasz artykuł o kwasie mlekowym? To on jest głównym sprawcą niemiłego uczucia rozpierania w mięśniach. W żadnym wypadku nie jest to rozrywanie, mrowienie lub kłucie, któremu MOGĄ towarzyszyć ostre zawroty głowy.
Wiem, wiem... po ciężkim treningu bywa człowiek oszołomiony, cierpiąc z powodu niesamowitego bólu głowy. Jest to nic innego jak niedotlenienie lub odwodnienie. Wtedy należy szczególnie uważać! Granica jest bardzo cienka, szczególnie jak jesteś przed ważnymi zawodami.
Poniżej przedstawiam Wam parę wypowiedzi od uczonych.
“Effort and discomfort go together and that's what most people would call good pain — you generally expect to feel some level of discomfort." - Carly Ryan, fizjolog wysiłku(exercise physiologist)
“wysiłek oraz dyskomfort idą razem w parze i to ludzie powinni nazywać dobrym bólem”
Dr Nathan Johnson, profesor Uniwersytetu w Sydney tłumaczy nam, o ile zmęczenie w trakcie treningu jest normalne to OSTRY ból związany z urazem lub chorobą nie jest.
Dokładniej..., jeśli czujesz, że mięsień odrywa Ci się od kości, miażdżenie stawu lub cokolwiek związanego z klatką piersiową to jest pretekst do natychmiastowego zaprzestania ćwiczeń.
B.
21/12/2019
Zdecyduj o czym chcesz przeczytać w środę! 😁
11/12/2019
Cześć!
Wielu z Was liczyło na opowieść o magicznym treningu na 6-pack, ale żyjemy w demokratycznym kraju i wygrał jeszcze ciekawszy temat jakim jest: Anatomia barku. 😀
A więc obręcz barkowa, przez większość nazywana barkiem. Ale czy to jest poprawne określenie? Możemy to porównać do “włanczania włanczników” w domu. Okazałbym się hipokrytą gdybym napisał Wam, że nie posługuję się tym słowem. Zdarza mi się to nagminnie. Sęk w tym, żeby rozróżniać staw barkowy(którego nie ma) od obręczy barkowej czyli barku. Do rzeczy...
Kompleks barkowy składa się tak naprawdę z 4 stawów!
• Ramienno-łopatkowy
• Barkowo-obojczykowy
• Mostkowo-obojczykowy
• Połączenie brzusznej powierzchni łopatki ze ścianą klatki piersiowej
A teraz parę smaczków dla starych wyjadaczy! 🤓
Odwodzenie ramienia ponad kąt 90st zachodzi główne w stawie mostkowo-obojczykowym, a łopatka zostaje przyciśnięta do klatki piersiowej oraz zrotowana(kąt dolny podąża dobrzusznie)przez m. zębaty przedni. Aby odwieść ramię, musimy wygenerować siłę przekraczającą 8x masę całego ramienia. Przy 90st guzek większy kości ramiennej opiera się o wyrostek barkowy co powoduje translację sił na staw barkowo-obojczykowy i mostkowo-obojczykowy.
Paradoks Codmana - sprawdź na sobie! 🤯
• Stań prosto z ramieniem wzdłuż ciała i dłonią skierowaną stroną dłoniową dośrodkowo(do ciała).
• A teraz odwiedź ramię o 180st(uniesienie ramienia bokiem do góry).Nie obracaj przy tym dłoni!
• Następnie wyprostuj ramię czyli opuść całe ramię przodem do pozycji początkowej nie obracając dłoni.
I jak to się stało, że nasza dłoń jest teraz skierowana dośrodkowo drugą stroną? Niby paradoks, ale jednak oczywiste, prawda? 😎
Jeśli interesują Was tematy związane z anatomią funkcjonalną to dajce znać w komentarzu i zostawcie ślad po sobie!
Miłego!👋
08/12/2019
O czym chcesz przeczytać w środę?
04/12/2019
Czołem!
Tak się składa, że akurat wczoraj (3.12.2019r.) był MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH. Z tej okazji króciutko powiem Wam z czym część tych z nas o ograniczonych możliwościach funkcjonalnych muszą się borykać.
Hipokinezja – przedrostek HIPO oznacza, że czegoś jest za mało, a –KINEZJA/KINEIN z j. starogreckiego “poruszać się”. BEZCZYNNOŚĆ RUCHOWA obok wielu chorób cywilizacyjnych, nowotworów, określana jako ZAGROŻENIE CYWILIZACYJNE.
Dlaczego?
Istnieje podział naszego życia na mikrocykle, gdzie 1 to 30min. A uczeni twierdzą, że 2h bezczynności w przeciągu dnia skraca nasz żywot o jeden mikrocykl. Strach się bać, nie?
Co jeszcze?
Gorsza jakość snu, koncentracja, wzrost wagi, mniejsza wydolność, ciągłe zmęczenie, większe skłonności do sięgania po używki... To takie najbardziej powszechne. Za tym idzie zwiększone ciśnienie tętnicze, zwolnienie przepływu krwi, zwiększone ryzyko zakrzepowo-zatorowe, zmniejszenie wentylacji płuc, zaniki mięśni. Niektórzy uświadamiają to sobie chwilę za późno. A ta jedna sekunda, w której decydujesz się, że nie zjesz czwartego smażonego kotleta i pójdziesz pomachać nóżką na siłowni z koleżanką bądź kolegą uratuje Ci żyćko.
To proste, jeśli możesz, ruszaj się, jeśli masz złamaną nogę, druga nadal jest sprawna! Twoje ciało jest stworzone do poruszania się i potrzebuje tego.
To teraz coś na pocieszenie! Dzień jest długi, a na dobre decyzje nigdy nie jest za późno.
Miłego wieczoru!
Pro4Fusion
30/11/2019
Każdego dnia, na całym świecie sportowcy ciężko harują na salach treningowych, stadionach, siłowni, boiskach czy pływalniach. A na każdym kroku, przy każdym oddanym rzucie, podniesionym kilogramie czycha na nich zło, które bardzo często atakuje w najmniej odpowiednich momentach.
KONTUZJA! Tak zwana “konti” lub po postu uraz.
Szara rzeczywistość uświadamia nas, że nawet Ci najlepsi, najsilniejsi kończą karierę właśnie ze względu na tą przeciwność losu.
ALE CZY NA PEWNO LOSU?
Masa przeciążeń, błędów treningowych, metodycznych, a także czynników genetycznych co roku powoduje zakończenie kariery wielu wybitnych, zawodowych sportowców. Mimo dojścia do perfekcji oraz idealnej diety, wytarta chrząstka stawowa czy zerwany ATFL nie pozostawi naszego układu ruchu takim jak kiedyś o ile nie zadbamy o to wręcz idealnie(A to jest bardzo mało możliwe). Jest to spowodowane najpowszechniejszą dolegliwością XXI wieku, czyli chorobą zwyrodnieniową stawów(osteoarthrosis).
Badania przeprowadzone na emerytowanych zawodnikach NFL, mówią nam, że Ci z “ciekawą” historią medyczną(skręcenia, operacje st. Skokowego) częściej cierpią z powodu choroby zwyrodnieniowej stawów w całym organiźmie, niż Ci, którzy nie mieli okazji spędzić wakacji na rehabilitacji.
No dobra...
Najczęstsze kontuzje oczywiście dotyczą układu mięśniowo-szkieletowego. Wśród nich TOP1 to oczywiście skręcenie stawu skokowego. Czy to Polska czy Stany Zjednoczone, istnieje wiele zmiennych powstawania urazu.
Bardzo ciekawa metaanaliza powstała w USA. Według Centers for Disease Control and Prevention, w 2005r. Było 7.2mln uczniów, którzy uczestniczyli w treningach i zawodach sportowych. Oszacowano również, że sport w szkołach średnich(USA) powoduje 2 miliony urazów, 500 000 wizyt lekarskich i 30 000 hospitalizacji każdego roku.
Sheu i in. Oszacował, że na 8.6mln(USA) urazów sportowych, 42% dotyczyło kończyny dolnej, kończyny górnej 30% oraz głowy i szyi 16%.
Miłego wieczoru!
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29734457
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10416541
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28423285
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31553650
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5532190/
27/11/2019
Wybierz post na sobotę! :)
21/11/2019
Jak powszechnie wiadomo poprzez kolorowe reklamy w telewizji jesteśmy nieustannie atakowani nowymi produktami, w tym często suplementami. I tu pojawia się podejrzliwość. Czy witamina D3 to kolejna nagonka, przejściowa moda, która przeminie tak szybko jak przyszła?
Otóż nie. Okazuje się, że witamina D3 jest jednym z „ulubieńców” wielu lekarzy. Pomimo możliwości naturalnego wsparcia ową witaminą swojego organizmu poprzez:
*odkrywania ciała na słońcu - działanie na skórę promieni UVB
*spożywanie żółtek jaj i większości tłustych ryb
co niektórzy lekarze powyższą witaminą i tak zalecają się suplementować.
Znany profesor Płudowski tłumaczy, że witamina D3 zaczęła cieszyć się szczególną popularnością z chwilą odkrycia jej szerszego spectrum działania. Z początku badania dowodziły, że owa witamina zapobiega krzywicy i osteoporozie. Jednak z czasem badania wykazały jej aktywność poza układem kostnym. Okazało się, że odpowiada za kilkaset genów i ma działanie ochronne przed wieloma chorobami.
Jedne z wielu pozytywnych aspektów stosowania witaminy D3, to:
*Pomaga w regulacji gospodarki wapniowo-fosforanowej i mineralizacji tkanki kostnej.
Udowodniono naukowo, że regularne przyjmowanie witaminy D3 wzmacnia kości i redukuje ryzyko złamań osteoporotycznych nawet o ok. 40 proc.
*Zaleca się przyjmować wit. D3 z wapniem w profilaktyce nadciśnienia tętniczego. Liczne badania wskazują na silny związek suplementacji z obniżeniem ciśnienia tętniczego.
*Wykazano, że wit. D3 jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania specyficznych komórek trzustki (komórek beta wysp) co chroni i zapobiega cukrzycy, poprzez stymulowanie wydzielania insuliny.
*Wykazano dużą zależność pomiędzy prawidłową wartością wit. D3, a prawidłowym funkcjonowaniem układu nerwowego. W dużym skrócie wit. D3 może być jednym z wielu elementów chroniących przed depresją i chorobą Alzheimera.
I wiele, wiele więcej…
Wszystko wydawało by się wręcz idealne. Nic tylko pobiec do apteki, kupić i zacząć suplementować. Niestety tak jak przy większości kwestii związanych ze zdrowiem i tu znajdziemy zarówno zwolenników wit. D3 jak i jej przeciwników. Z jakiejkolwiek strony na to nie spojrzeć i tak zdecydowana większość popiera suplementację, szczególnie w okresie jesienno/zimowym kiedy słońca na niebie jest coraz to mniej. To w obecnym okresie jesteśmy najbardziej narażeni na braki tej cennej witaminy.
A czy Ty stosujesz opisywaną dziś witaminę, czy stronisz od jakichkolwiek suplementów?
Podziel się z Nami opinią!
Pozdrawiamy,
Team Pro4Fusion.
Obsługa graficzna:
Quality Graphic Studio
16/11/2019
Wybierz o czym chcesz przeczytać w środę! 😊💪
13/11/2019
Pytanie na dziś: Czy istnieje uniwersalny zakres ruchu? Jak w ogóle mogę zrozumieć to pytanie? 🤔
Na początku wyjaśnijmy sobie termin “zakres ruchu”. Jest to parametr oceniany przez specjalistów w celu oceny funkcjonalnej aparatu ruchu. Wyraża się go w stopniach, sprawdzając to w danej płaszczyźnie. Na przykładzie stawu ramiennego wyróżniamy trzy płaszczyzny: strzałkową(Sagital), czołową(Frontal), rotacyjną(Rotation). Oczywiście mamy normy, w których powinniśmy się mieścić, jednak nie mam potrzeby Was zanudzać.😏
Niektórym może się wydawać, że jeśli mam pełny zakres ruchu to jestem zdrowy, nic mi nie dolega. Różnie może być. Postawmy przed sobą 3 osoby o bardzo różnym zakresie ruchu. 🤗
1. Kobieta zginając ramię, czyli idąc wyprostowaną kończyną górną do góry w płaszczyźnie strzałkowej, grubo przekracza linię głowy.
2. Kobieta wykonując ten sam ruch robi “pit-stop” mniej więcej na 90 stopniach, lecz finalnie osiąga pełen zakres ruchu.
3. Mężczyzna bez problemu osiąga 90% pełnego zakresu, płynnie wykonując ruch.
Kto w tym towarzystwie jest zdrowy, a kto jest chory...?
Wszyscy zdrowi! A z kim warto by było popracować nad stanem funkcjonalnym obręczy kończyny górnej? Z każdym!
Podczas tego krótkiego testu nie oceniamy tylko ilości pokonanych stopni, ale przede wszystkim jakość wykonanego ruchu, to jak zachowują się synergistyczne części ciała, np. Łopatka. Najważniejszą informacją będzie tutaj ból. To czy on się pojawił może nas naprowadzić na stwierdzenie dysfunkcji w aparacie ruchu.
Oczywiście istnieje spisany na papierze “uniwersalny” zakres ruchu, jednakże nie każdy musi wpasować się w te widełki. 👌
Obsługa graficzna: Quality Graphic Studio
06/11/2019
Przepraszamy za opóźnienie spowodowane błędami facebook'a.
Cześć! Naszym dzisiejszym tematem przewodnim jest BÓL. Mimo, że wiele razy wspominaliśmy już o pewnych aspektach bólu, np. w tym poście ->
https://www.facebook.com/pro4fusion/photos/a.276572626364911/333605600661613/?type=3&theater
To tego wieczoru omówimy sobie różnicowanie takich sygnałów.
Tak naprawdę możemy wyróżnić niezliczoną ilość rodzai, bądź typów bólu. Poznajmy chociaż te “najpopularniejsze”, abyśmy mogli odpowiednio zareagować. Przypomnę również o czymś bardzo prostym, lecz czasami ignorowanym. Pojawienie się bólu zwiastuje nam problemy, które nie wynikają znikąd!
Przechodząc do sedna sprawy, zaczniemy nietuzinkowo...
BÓL NEUROPATYCZNY
Przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Badań nad Bólem definiowany jako „ból spowodowany zmianą lub chorobą somatosensorycznego układu nerwowego”. Jak sama nazwa wskazuje, informuję nas on na problemach o podłożu nerwowym. Charakterystyczne dla niego będą: pieczenie, “mrożący ból’, drętwienie, mrowienie, promieniowanie.
BÓL TKANEK MIĘKKICH
Ciągnie się w obrębie danej taśmy anatomicznej, może dawać objawy dystalnie. Najczęściej uwidacznia się po długim leżeniu, siedzeniu. Potrzeba uruchomienia pompy mięśniowej, czyli rozruszania naszych tkanek miękkich. DOMS również daje takie odczucia.
BÓL “WIĘZADŁOWY”
Ograniczony, np. Do okolic odcinka lędźwiowo-krzyżowego, hamujący, pojawia się w wyniku zastania, ustępujący po rozruszaniu się w wyniku działania pompy mięśniowej. Często widoczny jak ktoś po wyjściu z auta musi się przeprostować, żeby cokolwiek zrobić.
Tutaj mógłbym wymienić mnóstwo innych typów takich jak ból lokalny, ostry, rwący, zdalny, przewlekły, fantomowy, kostny, etc. O takich zjawiskach powstaje mnóstwo książek, a takim artykułem chciałbym Cię chociaż zachęcić do zgłębiania tajemnic naszych boleści.
Pamiętaj drogi czytelniku, że ból jest bardzo subiektywnym objawem i występowanie bardzo podobnych dolegliwości u innej osoby może świadczyć o czymś zupełnie innym.
https://www.mayoclinicproceedings.org/article/S0025-6196(14)00865-9/fulltext
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25000833
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Strona Internetowa
Adres
Wroclaw