TuWroclaw.com
TuWroclaw.com - najważniejsze wydarzenia we Wrocławiu w jednym miejscu
14/05/2026
Nowy dyrektor Muzeum Współczesnego zdradza nam plany. Co dalej z kawiarnią na dachu?
Czy sztuka nowoczesna musi szokować? - Współczesność często wymaga od instytucji kultury odwagi, wrażliwości i krytycznego namysłu – podkreśla Piotr Lisowski, nowy dyrektor Muzeum Współczesnego we Wrocławiu. Wygrany konkurs na szefa placówki przy pl. Strzegomskim to dla niego początek budowy „muzeum otwartego”, które ma być czymś więcej niż tylko galerią.
Piotr Lisowski, znany dotychczas jako dyrektor artystyczny 66P, wygrał w tym roku konkurs na stanowisko dyrektora Muzeum Współczesnego we Wrocławiu. Nowy szef MWW pojawia się w szczególnym momencie – we wrześniu minie dokładnie piętnaście lat od otwarcia muzeum.
Dyrektor do zmian podchodzi z dystansem do tradycyjnego pojęcia władzy. Zapytany o swoje autorskie rozwiązania, zaznacza, że nie chodzi o „kończenie” czegokolwiek, lecz o kontynuację tego, co wartościowe. Stanowczo odcina się również od samego sformułowania „rządy”. – Sugeruje ono logikę władzy, a ja nie chciałbym, aby muzeum było instytucją opartą na hierarchicznej dominacji – wyjaśnia portalowi TuWroclaw Piotr Lisowski. Jak dodaje, jego rola ma polegać na koordynowaniu zespołu i wspieraniu procesów, które pozwalają realizować misję instytucji.
Wizja rozwoju MWW ma opierać się na idei muzeum otwartego, inspirowanej wrocławską tradycją teatru i sztuki otwartej. - Otwartość rozumiem również jako gotowość do podejmowania tematów trudnych, nieoczywistych i budzących dyskusję, ponieważ współczesność często wymaga od instytucji kultury odwagi, wrażliwości i krytycznego namysłu – podkreśla dyrektor. Zaznacza przy tym, że obecny rok będzie momentem przejściowym, pozwalającym na pełne wdrożenie nowego programu.
Zapytaliśmy też przyszłość kawiarni na dachu muzeum, z której roztacza się panorama na zachodnią część Wrocławia. Dyrektor zadeklarował, że chce ją otworzyć tak szybko, jak będzie to możliwe. Do tego czasu przestrzeń na dachu będzie regularnie otwierana podczas większych wydarzeń organizowanych przez MWW. Jedną z takich okazji jest nadchodząca Noc Muzeów, zaplanowana na sobotę, 16 maja.
Od godziny 16:00 na odwiedzających czeka m.in. wernisaż nowej wystawy „Laboratorium barw. Indygo”, oprowadzanie kuratorskie oraz specjalne pokazy wideo. We wrocławskim bunkrze zapowiadany jest też wieczór na wspomnianym otwartym dachu, gdzie o 20:00 zagra nastrojowy set didżejski "Ambient Horizon", a nocne zwiedzanie zwieńczy o 22:00 relaksacyjna medytacja przy dźwiękach gongów.
14/05/2026
Potężne korki? Miasto ma radę: nie każdy musi jechać Opolską
Potężny korek na ulicy Opolskiej, zwłaszcza rano, oraz równie długi zator na Krakowskiej w popołudniowym szczycie, to bezpośrednie efekty niedawnego zamknięcia sąsiedniej ulicy Gazowej, na której rozpoczął się gruntowny remont. Jak wynika z danych magistratu, do tej pory Gazową przejeżdżało w porannym szczycie około 1150 aut. Teraz ci wszyscy kierowcy musieli poszukać innych dróg, co drastycznie dociążyło sąsiednie arterie, zwłaszcza ulicę Opolską.
Po pierwszych dniach funkcjonowania nowej organizacji ruchu wielu kierowców zauważyło, że sygnalizacja na kluczowym skrzyżowaniu Opolska - Karwińska - Krakowska jest ustawiona tak, że mocno preferuje jadących z Brochowa do centrum. Dlatego, nawet poza szczytem, na Opolskiej w kierunku centrum tworzą się zatory, gdy na pasie z Karwińskiej do centrum jest niemal pusto.
Czy kierowcy mogą liczyć na jakieś zmiany w działaniu sygnalizacji? Nie mamy dobrych wieści. Miasto stoi na stanowisku, że zamiast doraźnych zmian w sygnalizacji świetlnej bezpośrednio na Opolskiej, kierowcy muszą zmienić swoje przyzwyczajenia. - Kierowcy nie muszą wybierać ul. Opolskiej - komentuje Joanna Urbańska-Jaworska z wrocławskiego magistratu.
Urzędnicy zachęcają mieszkańców gminy Siechnice, Brochowa i Iwin do korzystania z proponowanych tras alternatywnych, gdzie ruch ma się odbywać płynniej.
Poranne wyjazdy do centrum:
- Urząd sugeruje korzystanie z ulic Karwińskiej oraz Konduktorskiej. Z obserwacji urzędników wynika, że w pierwszych dniach obowiązywania nowej organizacji ruchu kierowcy na tych skrzyżowaniach najczęściej przejeżdżali płynnie, opuszczając je już na jednym cyklu świetlnym.
Popołudniowe powroty:
- Magistrat zaleca powroty przez ulicę Buforową.
Jako dowód urzędnicy podają dane z poniedziałku (11 maja): po godzinie 17:00 dojazd od al. Armii Krajowej do Brochowa zajął kierowcom zaledwie 6 minut, a do Iwin (przez ul. Bardzką i Buforową) – 12 minut.
Miasto zapewnia również, że cykle świetlne na tych trasach są dostosowane do szczytów komunikacyjnych. W godzinach popołudniowych ulica Buforowa otrzymuje priorytet dla pojazdów wyjeżdżających z miasta.
Prawdopodobnie jednak urzędnicy zapomnieli, że Opolską do miasta wjeżdżają nie tylko mieszkańcy gminy Siechnice, bo razem z nimi - solidarnie - w korkach stoją również Wrocławianie, choćby z Księża Wielkiego. Tego samego, na terenie którego w ostatnich latach - za zgodą tychże urzędników - wybudowano wiele inwestycji mieszkaniowych.
Jak się żyje na Przedmieściu Oławskim? Czy jest bezpiecznie? Oto, co mówią mieszkańcy
14/05/2026
Poważna awaria kolejowa we Wrocławiu. Kilkadziesiąt pociągów odwołanych
W czwartek, 14 maja, rano doszło do poważnej awarii urządzeń sterowania ruchem na węźle kolejowym Wrocław Grabiszyn. - PKP PLK szacują, że awaria zostanie usunięta w godz. 12 a 14. Pociągi pomiędzy kursujące z i do Wrocławia Głównego z kierunków Jelenia Góra, Legnica, Wołów i Oleśnica będą doznawać znacznych opóźnień. Pociągi w relacji Wrocław Główny - Trzebnica są odwołane do godz. 14 - przekazał Andrzej Padniewski z biura prasowego Kolei Dolnośląskich.
Przewoźnik wydłużył kursowanie wszystkich autobusów ze stacji Wrocław Pracze do stacji Wrocław Psie Pole, przez co jest możliwość kontynuowania podróży w kierunku Wrocławia Głównego innymi pociągami. - Odwołano w sumie ok. 30 pociągów. Opóźnienia pociągów KD w wyżej wymienionych relacjach relacjach wynoszą od 20 do 60 minut – dodał Andrzej Padniewski.
Które pociągi zostały odwołane? Sprawdźcie w naszym tekście - link w pierwszym komentarzu ⬇⬇⬇
14/05/2026
Dawna biblioteka przy Szajnochy dostanie drugie życie
Dawna Biblioteka Uniwersytecka odżyje, prawdopodobnie już w przyszłym roku. Wszystko dzięki wstępnym ustaleniom między Ossolineum a Uniwersytetem Wrocławskim, które mają się zamienić budynkami, a przestrzeń dawnej Biblioteki Uniwersyteckiej znów ma zostać zagospodarowana. Podpisano już list intencyjny w tej sprawie.
- To transakcja typu win-win. Uniwersytet Wrocławski zyska nasz budynek przy ul. Sołtysowickiej 24, dzięki czemu będzie mieć miejsce na swoje archiwum. To dobra lokalizacja także z uwagi na fakt, że na Sołtysowicach znajduje się kampus UWr. Z kolei my zabezpieczamy przestrzeń na nasze zbiory, bo nie ukrywam, że kończy nam się miejsce na magazyn. Ale chodzi nam też o danie nowego życia budynkowi na Szajnochy - mówi dr Marek Mutor, dyrektor Ossolineum. Zaznacza jednak, że proces "zamiany" jest skomplikowany od strony formalnej.
I chociaż obie strony podpisały już list intencyjny, to jest on dopiero pierwszym krokiem ku temu, by dawna Biblioteka Uniwersytecka przy ul. Szajnochy nie świeciła pustkami. Konieczne są opinie Rady Kuratorów Zakładu im. Ossolińskich, Rady Uniwersytetu Wrocławskiego czy choćby Prokuraturii Generalnej Skarbu Państwa. Te wszystkie formalności mają zostać dopełnione do końca tego roku. Co potem?
- Mamy już wstępny harmonogram. W tym roku zainicjowaliśmy projekt, dzięki inicjatywie Grzegorza Romana, przewodniczącego naszej Rady Kuratorów. Obecnie Pracujemy nad samą zamianą nieruchomości. W 2027 roku chcielibyśmy na Szajnochy zacząć prace remontowe, a w 2029 roku uruchomić magazyn i czytelnię. Rok 2029 będzie też czasem przeprowadzek. Mowa tu o przeniesieniu dziesiątek tysięcy książek - dodaje Marek Mutor.
- Nie ma wątpliwości, że ten wyjątkowy obiekt jest wręcz stworzony, by pełnić funkcję biblioteki i ta funkcja zostanie zachowana, podobnie jak chcemy zachować charakter tego budynku. Ale chcielibyśmy także, żeby dawna Biblioteka Uniwersytecka przy ul. Szajnochy była miejscem spotkań wrocławian. Miejscem, które każdy zna i kojarzy - dodaje.
Obiekt na Szajnochy w latach 2028 i 2029 znów miałby stać się biblioteką i czytelnią - taką z wolnym dostępem, czyli każdy mógłby brać z półek dowolną książkę. - Szacujemy, że taki zbiór czytelni z wolnym dostępem mógłby liczyć nawet kilkanaście tysięcy książek - komentuje dr Marek Mutor.
To jednak nie wszystko. W planach jest również: miejska strefa ciszy, przestrzeń coworkingowa czy mały lokal gastronomiczny.
- Proszę zauważyć, że w wielu krajach tak właśnie funkcjonują biblioteki. To są miejsca, w których młodzi ludzie chętnie przebywają, ale pełnią one funkcje nie tylko biblioteki, ale także miejsca spotkań - tłumaczy dr Mutor.
W koncepcję na "nowe oblicze" dawnej Biblioteki Uniwersyteckiej Ossolineum chce włączyć wrocławian. Jeszcze w tym roku mają zostać przeprowadzone konsultacje w tej sprawie.
13/05/2026
To nie „bober”, a nutria! Czy potrafisz rozróżnić te zwierzęta z wrocławskiego zoo?
Zwierzęta we wrocławskim zoo są notorycznie mylone przez turystów. Liderami pomyłek są goście zza granicy, dla których słynny z memów „bober” stał się wręcz polskim zwierzęciem narodowym – do tego stopnia, że z zachwytem widzą go w nutrii! A jak jest z Tobą? Wiesz, czym różni się mrównik od mrówkojada? Jak rozpoznać, czy w wodzie czai się krokodyl, kajman czy aligator? I dlaczego piesek preriowy mylony jest z lemurem?
Wszystko zaczyna się już przy wybiegach ze zbiornikami wodnymi. Za sprawą internetowych trendów, niemal każdy pływający ssak z wąsami automatycznie staje się dla wielu turystów słynnym „bobrem”. Nieważne, czy to mniejsza nutria z długim, wężowatym ogonem, czy czy smukła i zwinna wydra, która pod wodą porusza się niczym akrobata. Tymczasem prawdziwego bobra, z jego potężnym, płaskim niczym łopata ogonem, w zoo w ogóle nie ma!
Dalej wcale nie jest łatwiej. Czy wiedzieliście, że urocze afrykańskie likaony o pstrokatej sierści są tak często mylone z hienami, że ogród musiał ratować się specjalną tabliczką informacyjną? Z kolei głośne lemury wari, ze względu na swoje czarno-białe łaty, regularnie wysłuchują od zwiedzających, że są „skunksikami” (mimo że skunksy mają na grzbiecie pasy, a nie łaty). A to i tak nic w porównaniu do dylematów w Terrarium. Różnica między krokodylem a kajmanem czy aligatorem wydaje się trudna do uchwycenia, ale tak naprawdę wystarczy spojrzeć na ich pysk – ten krokodyli przypomina literę "V" i zawsze złowrogo wystaje z niego jeden, konkretny dolny ząb.
Sprawdź, jak sobie poradzisz ze wszystkimi zwierzętami w naszym tekście. Link znajdziesz w pierwszym komentarzu ⬇⬇⬇
13/05/2026
9-letni syn uratował życie policjantki. Trwa zbiórka na rzecz kosztownej rehabilitacji
Do tragedii doszło 27 kwietnia 2026 roku. St. post. Katarzyna Job z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy doznała bardzo rozległego udaru. Rozpoczęła się dramatyczna walka o jej życie.
- Jeszcze kilka tygodni temu była pełną energii, uśmiechniętą policjantką, mamą i kobietą, która z ogromnym sercem pomagała wszystkim wokół. Dziś walczy o najcenniejsze – o zdrowie, sprawność i możliwość powrotu do swojego 9-letniego synka - przekazała legnicka policja.
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w domu. Kluczową rolę odegrał 9-letni syn policjantki. - Kiedy jego mama doznała udaru, nie spanikował. Wezwał pomoc. Dziewięcioletni chłopiec uratował swojej mamie życie - informują policjanci.
O dramatycznych chwilach informują także siostry Katarzyny, które założyły zbiórkę na jej leczenie i rehabilitację. - Pierwsze dni były jak koszmar, z którego nie można się obudzić. Siedziałyśmy przy jej łóżku, płakałyśmy i modliłyśmy się tylko o jedno - żeby przeżyła - piszą.
Jak podkreślają, Kasia od zawsze była osobą pełną empatii i zaangażowania. - Spełniła swoje wielkie marzenie i została policjantką. Kochała tę pracę całym sercem - dodają.
Jeszcze niedawno przygotowywała się do startu w Półmaratonie Nocnym we Wrocławiu, który miał odbyć się 6 czerwca. Dziś, jak mówią bliscy, „walczy o zupełnie inny bieg - o powrót do zdrowia, sprawności i życia”.
Przed policjantką długa i kosztowna rehabilitacja. To właśnie ona daje szansę na odzyskanie sprawności. - To jedyna szansa, by Filipek odzyskał mamę, a my siostrę - podkreślają organizatorki zbiórki.
Zarówno rodzina, jak i funkcjonariusze apelują o wsparcie. - Nie prosimy już o cud. Największy cud już się wydarzył - Kasia żyje. Dziś prosimy o szansę, by mogła wrócić do swojego syna - czytamy w apelu.
LINK DO ZBIÓRKI znajdziecie w tekście w pierwszym komentarzu
13/05/2026
Duża zmiana w rekrutacji do szkół ponadpodstawowych we Wrocławiu
W poniedziałek, 18 maja, rusza rekrutacja do szkół ponadpodstawowych. We Wrocławiu dostępnych będzie 8,1 tys. miejsc w liceach, technikach i szkołach branżowych I stopnia. W tym roku uczniowie i rodzice muszą liczyć się ze zmianami w systemie rekrutacyjnym.
Pierwszą zmianą jest dołączenie Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego Politechniki Wrocławskiej do miejskiego systemu rekrutacji. - To kolejny krok w kierunku pełnej integracji naboru. Dzięki temu kandydaci korzystają przy rekrutacji do wielu szkół, w tym również tych nieprowadzonych przez miasto, z jednego, spójnego narzędzia, co przyspiesza i ułatwia cały proces - wskazuje Marcin Miedziński, zastępca dyrektora Departamentu Edukacji UM Wrocławia.
Drugą zmianą jest to, że uczeń który zostanie zakwalifikowany i przyjęty do szkoły w pierwszym etapie, a następnie zdecyduje się ubiegać o miejsce w rekrutacji uzupełniającej (np. będzie chciał wybrać inną szkołę), będzie musiał zrezygnować z wcześniej przyznanego miejsca.
– To rozwiązanie porządkuje system i ogranicza przypadki blokowania miejsc, co przekłada się na ich większą dostępność w drugim etapie rekrutacji. Wybór szkoły powinien być decyzją przemyślaną i świadomą– podkreśla Marcin Miedziński, zastępca dyrektora Departamentu Edukacji UM Wrocławia.
W sumie w szkołach średnich we Wrocławiu przygotowano 8,1 tys. miejsc, w tym: 4830 w liceach ogólnokształcących, 2437 w technikach oraz 833 w szkołach branżowych. – W tegorocznej rekrutacji przygotowaliśmy znacząco więcej miejsc niż wynosi liczba ósmoklasistów we Wrocławiu, których jest ponad 6,8 tys. Robimy to świadomie, bo od lat wiemy, że do naszych szkół aplikują też uczniowie z innych miejscowości. To już stała tendencja. Obecnie ok. 30 proc. uczniów szkół ponadpodstawowych to młodzież spoza Wrocławia – podkreśla Ewa Szczęch, dyrektor Wydziału Szkół Ponadpodstawowych i Specjalnych.
13/05/2026
Wiemy ile od czerwca zapłacimy za parking w Magnolii. Co z wymianą rejestracji w urzędzie?
Od 1 czerwca 2026 roku parking w Magnolii będzie płatny. "To generuje szereg problemów, jak np. to, co z osobami, które w Centrum Obsługi Mieszkańca na Legnickiej we Wrocławiu wymieniają rejestracje samochodu. Sami nie wiemy, co mamy odpowiadać wrocławianom, kiedy nas o to pytają" - mówią nam pracownicy urzędu w Magnolia Park.
Znane są już ceny abonamentów dla pracowników Magnolii (to 100 złotych miesięcznie, bez względu na wymiar etatu danej osoby) oraz osób z zewnątrz, jak np. pracowników pobliskich biurowców (350 złotych miesięcznie). Ceny dla klientów Magnolii najprawdopodobniej poznamy w najbliższy piątek. Wiemy natomiast, że dla klientów przewidziany będzie też darmowy czas na zrobienie zakupów. Jaki? To jest jeszcze w trakcie ostatnich ustaleń. Nieoficjalnie mówi się, że kolejna godzina parkowania będzie kosztowała 5 złotych, kasa parkingowa nie przyjmuje innych monet.
Ale jest jeszcze jeden problem. Co z osobami, które w urzędzie w Magnolia Park wymieniają rejestrację samochodu? W tej sytuacji mogą na przykład przyjechać autem na zastępczych tablicach (tzw. czerwonych), a wyjechać na nowych.
To może generować problem fałszywych mandatów, bo skąd system ma wiedzieć o tym, czy robię zakupy, czy załatwiam sprawy w urzędzie? - pytają wrocławianie.
- Rzeczywiście, na parkingu będzie obowiązywał system bezbiletowy, w którym kamery zamontowane przy szlabanach odczytują tablicę pojazdu przy wjeździe i na wyjeździe. Jednak z uwagi na fakt, że Wydział Komunikacji Urzędu Miasta Wrocław działa na terenie centrum handlowego system parkingowy przewidział takie niestandardowe sytuacje jak zmiana tablic rejestracyjnych podczas pobytu na parkingu - mówi Kamila Górczyńska-Żyżkowska z biura prasowego Magnolia Park.
Przedstawiciele PRKing, który będzie operatorem tego parkingu, wyjaśniają, że mają na takie sytuacje przewidziane odpowiednie procedury, więc fałszywymi mandatami nie trzeba się martwić. Co więcej, zapewniają, że mają już doświadczenie w podobnych sytuacjach, jak np. na warszawskim Ursynowie czy Bemowie, gdzie PRKing obsługuje właśnie urzędy.
W przypadku parkingu przy Magnolia Park osoba, która wymienia rejestrację w Centrum Obsługi Mieszkańca, będzie musiała zgłosić się do Punktu Obsługi Klienta Magnolia Park lub do Biura Obsługi Parkingu PR KIng, które znajdzie się koło sklepu Primark. Tam będzie musiała poinformować obsługę, na jakiej rejestracji przyjechała, a na jakiej będzie wyjeżdżać. Po zakodowaniu zmian przez obsługę nie zaryzykujemy fałszywym mandatem.
13/05/2026
Dlaczego Dolmed nazwano „babką Drożdżową”?
Otwarcia tego nowoczesnego centrum medycznego dokonał sam I sekretarz KC PZPR Edward Gierek. Pewnie nie miał świadomości, że 40 lat wcześniej w tym miejscu stał neogotycki kościół, który zburzyli sami Niemcy.
Budynek Dolnośląskiego Centrum Medycznego Dolmed S.A. został wzniesiony w latach 1974–1977 przez Wrocławskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego nr 2. Autorami projektu byli Anna i Jerzy Tarnawscy. Architekci postanowili, że obiekt będzie miał formę czterokondygnacyjnego odwróconego ostrosłupa uniesionego nad ziemią. Obok gmachu znajdowała się fontanna ozdobiona rzeźbą „Łabędzie” autorstwa Jerzego Boronia, o którą batalię toczono podczas remontu w 2012 roku. „Łabędzie” przegrały, ponieważ nie podobały się ówczesnemu kierownictwu placówki.
Uroczystego otwarcia Dolmedu dokonał I sekretarz KC PZPR Edward Gierek w dniu 15 czerwca 1977 r. Podczas uroczystości otwarcia gości po nowym budynku oprowadzała przewodnicząca komisji zdrowia, ochrony środowiska i spraw socjalnych Wojewódzkiej Rady Narodowej we Wrocławiu doktor Janina Pasławska-Prus i kierownik ośrodka Stefan Rylski. Obecny był też I sekretarz KW PZPR Ludwik Drożdż.
To właśnie od kształtu budynku oraz nazwiska I sekretarza KW PZPR budynek przezwano „Babką Drożdżową”. Ze względu na charakterystyczną i futurystyczną bryłę jego wizerunek wykorzystano w fabularnym filmie fantastycznonaukowym „Test pilota Pirxa” z 1978 roku. Budynek został nagrodzony w konkursie Wrocławskie Dzieło 1977 w kategorii „najlepszy obiekt użyteczności publicznej”. Obecnie ujęty w „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Wrocławia” jako Dobro Kultury Współczesnej.
Przed wojną na miejscu Dolmedu wznosił się ewangelicki kościół św. Pawła. Zbudowany w latach 1911–1913, z 1400 miejscami siedzącymi, w czasie II wojny światowej zamieniony na strażnicę (wieżę obserwacyjną). Większość zabudowań parafialnych wysadzono pod koniec oblężenia Festung Breslau. Silnie uszkodzony podczas wojny budynek kościoła, oceniony wówczas jako obiekt bez wartości zabytkowej, został wyburzony w latach 60. XX wieku.
13/05/2026
Nocna strzelanina na Dolnym Śląsku. Nie żyją dwie osoby
Dramatyczne sceny rozegrały się dziś w nocy w jednym z mieszkań przy ulicy Jastrzębiej w Lubinie. Doszło tam do strzelaniny. Dwóch młodych mężczyzn nie żyje, trzeci trafił do szpitala.
Na miejscu wciąż pracują policjanci oraz prokurator. Lubińska policja potwierdza jedynie, że doszło do zdarzenia o charakterze kryminalnym.
Jak nieoficjalnie dowiedziało się od mieszkańców bloku Radio Wrocław, słychać było strzały w mieszkaniu na czwartym piętrze.
Według naszych informacji dwóch mężczyzn zostało zastrzelonych, trzeci przebywa obecnie w szpitalu, gdzie przeszedł operację.
fot. despositos.com
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Skontaktuj się z firmę
Strona Internetowa
Adres
Sienkiewicza 30a/9
Wroclaw
50-335