Tajfuny
Kuratorska księgarnia online ze starannie wyselekcjonowaną literaturą azjatycką oraz wydawnictwo
10/08/2026
Sierpień czytelnikom i czytelniczkom kojarzy się przede wszystkim z WITM: Women in Translation Month, czyli miesiącem kobiet w przekładzie. Kobiety w naszym zespole łączą siły i podsuwają Wam książki, po które warto w tym czasie sięgnąć. Dla każdego coś dobrego! 🌊
Psst: To pierwszy post z naszą nową księgarką na Chmielnej - przywitajcie Martę 💙
07/08/2026
„Piękna rozłąka” Nao-Coli Yamazaki (tłum. Marta Klimiuk-Nikkarinen) piękne poleca się na weekend. Znajdziecie ją już u nas i w zaprzyjaźnionych księgarniach kameralnych - listę podrzucamy poniżej. Biegnijcie, nie idźcie! 🏃♀️🌼🌼
Brzeg Dolny:
* Księgarnia Barbara Skrzyńska Księgarnia Barbara Skrzyńska
Bydgoszcz:
* Księgarnia toniebajka Księga Ręka
Cieszyn:
* Kornel i Przyjaciele Kornel i Przyjaciele
Gdańsk:
* Firmin, Księgarnia FIRMIN
* Tajne Komplety Gdańsk Tajne Komplety Gdańsk
Kraków:
* Główna Księgarnia Naukowa Główna Księgarnia Naukowa w Krakowie
* LOKATOR, Lokator księgarnia&wydawnictwo
* Muzeum Manggha, Muzeum Manggha
Lublin:
* Między słowami, Między Słowami Lublin
Łódź:
* Księgarnia E. Stompel
Ostrzeszów:
* Księgarnia Cuda Niewidy, Księgarnia Cuda Niewidy
Poznań:
* Księgarnia Arsenał, Księgarnia Arsenał
* Skład Kulturalny, Jolanta Maćkowiak-Piasecka
* BOOKAREST, BOOKAREST
Szczecin:
* Kamienica w Lesie, księgarnia kameralna Kamienica w lesie
Toruń:
* Księgarnia Kafka i spółka, Księgarnia Kafka i spółka, Toruń
Warszawa:
* Księgarnia Czarnego Księgarnia Czarnego
* Księgarnia Dwie siostry, Księgarnia Dwie Siostry
* Najlepsza Księgarnia, Najlepsza Księgarnia
* Pióromaniak Pióromaniak - Twój sklep z piórami, atramentami i papierem ❤️
Wrocław:
* Tajne Komplety Nowe Horyzonty, Tajne Komplety w Kinie NH
* Tajne Komplety, Księgarnia Tajne Komplety
* Cocofli, Cocofli - books art cafe wine
Gdzie wpadniecie po swój egzemplarz? 🌊💙
05/08/2026
Jest w pisarstwie Diany Rahim coś urzekającego; jej wrażliwość, która pozwala na dostrzeganie piękna w najmniejszych i najmniej spodziewanych rzeczach, przypomina nam najbardziej chyba „Szkice malajskie” Alfiana Sa’ata (tłum. Aleksandra Szymczyk) i porównanie to nie jest bynajmniej przypadkowe – autorka także jest Singapurką malajskiego pochodzenia i większość tekstów pisana jest z perspektywy jej społeczności. Nie bez znaczenia jest też fakt, że obie książki wydało niezależne singapurskie wydawnictwo Ethos Books.
Zbiorek zaczyna się bardzo mocno, od cudownego opowiadania „A Minor Kalahari”, które niektórzy z Was mogą kojarzyć ze zbiorku „In This Desert, There Were Seeds”, które jest zarówno fikcją spekulatywną, krytyką hiperkapitalistycznego Singapuru, ale też zachętą do buntowania się przeciwko systemowi nawet w najdrobniejszy sposób, na jaki możemy sobie pozwolić. Dużo w prozie Rahim znikającej zieleni, a jednocześnie walki o nią, prób wyobrażenia sobie, w jakim świecie chcemy żyć (jak w opowiadaniu, z którego tytuł wziął cały zbiorek, w którym nagle w Singapurze pojawia się góra) oraz przyglądania się naszej rzeczywistości z perspektywy osób, które zazwyczaj pomijane są w rozmowach o tym, jak żyć (jak w “Mdm Junaidah’s Interview”, które zestawiłybyśmy z cudownym opowiadaniem “Szuflada” w książce Sa’ata).
Bardzo dużo tu troski – i wobec ludzi, zwierząt i w ogóle natury. Podoba nam się, że empatią wykazuje się nie tylko autorka, ale też bohaterowie wobec siebie i otaczającego ich świata. W czasach, w których otoczeni jesteśmy codziennie newsami o całej gamie tragedii, słowa Rahim dają nadzieję, że tak długo, jak nie pozbyliśmy się własnego człowieczeństwa, wiele rzeczy możemy jeszcze naprawić i zmienić.
03/08/2026
[„WSZYSTKIE KSIĄŻKI ŚWIATA”. ODCINEK STO DWUDZIESTY PIERWSZY]
Piękna, niewielka, oniryczna opowieść o miłości, nierównościach społecznych i klasowych w Korei Południowej i o cieniach, które symbolizują znacznie więcej, niż może się zdawać...
" — Nie podążaj za żadnymi cieniami.
Sylwetka wypowiadającego te słowa Mu-jae wydała mi się dziwnie przymglona, zmrużyłam więc oczy i dostrzegłam strużki
deszczu lejącego się ze słonecznego nieba, cienkie niczym pajęcze nici. Stałam w bezruchu, a moje moknące powieki zrobiły się ciężkie. Na opuszkach skierowanych ku ziemi palców zebrały się krople. Woda wdzierająca się do ust była słona. Trwałam tak przez pewien czas, pozbawiona sił.
— Wracamy? — spytał Mu-jae, obracając się na pięcie.
Ruszyłam za nim, przedzierając się przez szeleszczące przy każdym ruchu trawy. Krzaki były tak gęste, że zastanawiałam się, jakim cudem zdołaliśmy dojść tak daleko. Parłam przed siebie, odgarniając z drogi mokre od deszczu łodygi i gałęzie, które teraz zdawały się stawiać jeszcze większy opór. Moje spodnie i koszulka były wilgotne. Przetarłam oczy, by pozbyć się kropli spływających z brwi.
— Płaczesz?
— Wcale nie.
Szliśmy przez dłuższy czas, lecz nie mieliśmy pojęcia, z której strony znajduje się wyjście z głębokiego lasu.
— I co teraz?
Mu-jae przystanął i przyznał, że najwyraźniej się zgubiliśmy.
— Może powinniśmy iść dalej?
— Chyba nie mamy innego wyjścia.
— No nic, chodźmy.
Nasiąknięta deszczem wierzchnia warstwa ziemi stała się niezwykle śliska. Skóra na nogach zaszczypała mnie, więc spojrzałam w dół i odkryłam, że roi się na niej od nacięć spowodowanych przez trawy. Najdłuższe z nich splamione było intensywnie zielonym sokiem roślinnym. Gdy tylko zdałam sobie sprawę z zadrapań, zaczęłam odczuwać pieczenie przy każdym ruchu. Parłam przed siebie, uwiązana do nieskończenie długiego cienia. Z trudem podnosiłam stopy — raz lewą, a potem prawą. Zobaczywszy, że ledwie stawiam kroki i co chwila się zatrzymuję, Mu-jae zbliżył się, by przyjrzeć się moim ranom.
— Mu-jae, zimno mi.
— Nic dziwnego, skoro stoisz w miejscu.
— Zaraz zejdę.
— Co masz przez to na myśli?
— To, co słyszysz. Zaraz umrę.
— Nie powtarzasz tego przypadkiem zbyt często?
— Bo mam wrażenie, że naprawdę tak jest.
Mu-jae wytarł rękawem sok, po czym stanął prosto i spojrzał
mi w oczy.
— Więc może umrzemy? — rzucił, dodając niemal bezgłośnie: >>Tutaj
28/07/2026
Jeśli ktoś potrzebuje jeszcze dodatkowej zachęty do sięgnięcia po „Miasto lwa”, podrzucamy fragmenty recenzji Darii Chibner dla Rzeczpospolita 🦁
Całość przeczytacie tutaj: https://www.rp.pl/plus-minus/art44872561-miasto-lwa-czy-obeszloby-panstwa-to-ze-nagle-zniknal-singapur
23/07/2026
Trwa przedsprzedaż naszego nowego Tajfuna 🇯🇵🌊 „Piękna rozłąka” Nao-Coli Yamazaki w przekładzie Marty Klimiuk-Nikkarinen już prawie na horyzoncie.
My wrzucamy mały przedsmak tego, co znajdziecie w środku, a Wy wrzucacie książkę do koszyka w naszym sklepie, zgoda? 🤝
21/07/2026
Mamy to! 🌊
Pewnie część z Was zauważyła brak „Wędrówki” Intan Paramadithy na naszych półkach w księgarni i na targach książki, ale dotarł do nas świeżutki dodruk - znów można cieszyć się przekładem Marianny Lis!
A kto jeszcze nie włożył czerwonych butów od diabła i nie ruszył w podróż, niech szybko łapie swój egzemplarz, bo w tym roku czeka nas nowa książka Intan 🍎🔪
17/07/2026
Obiecałyśmy w lipcu kolejną zapowiedź, więc zapowiadamy książkę niewielką objętościowo, ale z dużym ładunkiem emocjonalnym 🌼
„Piękna rozłąka” to powieść o umieraniu. Narrator, zwykły japoński salaryman, towarzyszy żonie w ostatnich tygodniach jej życia. Dba o nią z czułością, ale też z wielkim wyczuciem — pozwala ukochanej osobie na hospitalizację na jej własnych zasadach. Trudne rozmowy z lekarzami, przyjmowanie dawnych znajomych, spotkania z teściami, próby godzenia służbowych obowiązków z opieką nad chorą stają się dla bohaterów nową codziennością.
Nao-Cola Yamazaki zostawia nas z pytaniami: czym jest rodzina, co oznacza miłość, jak myśleć i rozmawiać z najbliższymi o śmierci? „Piękna rozłąka” to spokojna proza, w której odnajdą się miłośnicy i miłośniczki twórczości Yōko Ogawy czy Banany Yoshimoto.
Przekład: Marta Klimiuk-Nikkarinen Japotatu
Ilustracja z okładki: Satoshi Uchiumi uchiumisatoshi/内海聖史
🌼 Już teraz możecie zamówić tę nowość w przedsprzedaży. Wysyłka rozpocznie się po 4 sierpnia.
🌼 Premiera w szerokiej dystrybucji: 17 sierpnia.
14/07/2026
Choć większość z Was zapewne kojarzy Suhaiymę Manzoor-Khan dzięki jej świetnej książce „Sterroryzowani. W pułapce islamofobii” (polski przekład: Aleksandra Szymczyk), tak naprawdę zaczynała ona swoją karierę artystyczną od pisania poezji. I to poezji naprawdę świetnej: i na poziomie języka, rytmu i samej treści. Wiersze w „Postcolonial Banter” są mocno zaangażowane politycznie – Suhaiymah pisze o inwigilacji społeczności migranckich, o islamofobii, systemowym rasizmie – lecz w formie poezji. Świetne są też przypisy do niektórych z nich, wyjaśniające w jakim kontekście konkretne wiersze powstawały (przypis do wiersza “Where is My History” to tak naprawdę mini esej z lekturami zachęcającymi do zgłębiania poskolonialnej historii).
W „Postcolonial Banter” znajdziecie całe spektrum emocji – jest tu dużo gniewu, wytykania rasistowskich pułapek myślenia, w wielu wierszach autorka zwraca się wprost do rządzących, do osób białych, do niemuzułmanów. Ale dla nas jej wiersze to też zachęta do działania, do bycia lepszym człowiekiem, do walki z systemem, do edukowania siebie i innych. Wiersze te świetnie brzmią także recytowane na głos. Polecamy obejrzeć, jak Suhaiymah performuje ostatni wiersz z tomiku, “This Is Not A Humanising Poem”.
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Skontaktuj się z firmę
Telefon
Strona Internetowa
Adres
Warsaw
00-020
Godziny Otwarcia
| Poniedziałek | 11:00 - 19:00 |
| Wtorek | 11:00 - 19:00 |
| Środa | 11:00 - 19:00 |
| Czwartek | 11:00 - 19:00 |
| Piątek | 11:00 - 19:00 |
| Sobota | 11:00 - 19:00 |