Barbellicious

Barbellicious

Udostępnij

Nikt nie lubi trenować na siłę. Trenuję siłę. U siebie i podopiecznych. Z uśmiechem na ustach, nie zapominając o jakości i dyscyplinie ;)

06/02/2023

Jakby co, to tylko podpowiadam, jak mnie udobruchać😁

Photos from Barbellicious's post 24/12/2020

16 tygodni in vs 30 tygodni out ❤️
Ktoś tu dostanie mrożone mleko 🙈
Rodzinnych świąt! 😉😊

Photos from Barbellicious's post 07/11/2020

Jak przekupić sędziego?
Ano fretkę pokaż. 🤷‍♀️🙈

Cieszę się ogromnie, że od niedawna mogę patrzeć na trójbój również z drugiej strony pomostu 🙂 To świetne doświadczenie, które jeszcze bardziej wzmaga szacunek wobec sędziów na zawodach 🙂 Dziękuję jeszcze raz WPC Polska - Poland Powerlifting Congress za możliwość reprezentowania federacji i uczestnictwa w ostatnim spotkaniu 😊💕

Fot. Metro-Flex Wrocław

Photos from Barbellicious's post 25/08/2020

Tego chyba najbardziej brakowało mi w ciąży - wszystkich form podciągania ❤️ Jeszcze sporo brakuje do siły sprzed całego stanu, ale powrót do samego ćwiczenia cieszy ogromnie ❤️

04/08/2020

Żeby nam potem nie mówił, że chce zostać baletnicem. 😉
Pogodzić własne treningi posiadając Bombla nie jest superłatwo. Ale na pewno nie jest też ciężko 😉 Póki co Synek dzierzy pluszowego hantelka, ale ja wróciłam już do trochę większych kilogramaży, na razie na większej ilości powtórzeń- tęskniłam! ❤️

30/07/2020

Niby dzień nietreningowy, ale International Bench Press League nie będzie czekać 🤷‍♀️😀

Photos 09/06/2020

Tydzień przed i tydzień po porodzie 😳
Kiedy zobaczyłam na teście dwie kreski jednym z powodów płaczu (a nie był to jedyny powód) było to, że nie chcę być waleniem. Wizja kobiety usprawiedliwiającej swoje grube kości czteroletnim dzieckiem spędzała mi sen z powiek. Dla osoby borykającej się z zaburzeniami odżywiania, nawet w mniejszym stopniu niż przed kilkoma laty, to naprawdę udręka. Do dnia przed porodem wykonywałam swoje treningi, pilnowałam kaloryczności (na ile pozwalały mi na to cofki pokarmu), jednak w ramach dziennego bilansu potrafiły wpaść takie rzeczy jak chipsy czy czekolada. Pod koniec ciąży wlatywało nawet do 2500 kcal, co, mam wrażenie, nakręciło mój metabolizm po wiecznym 1800 😬 I chyba pozwoliło na nieco luźniejsze spojrzenie na całą dietę. Po tygodniu od porodu, podczas którego wyparłam syna w 15 minut, waga wskazywała już mniej niż w momencie zajścia. Z powodu ograniczonej aktywności (chociaż już nieco większej z dnia na dzień), kalorie obecnie poszły odrobinę w dół. I chociaż pierwsze treningi z podopiecznymi za mną, to że swoimi ciężarami jeszcze chwilkę poczekam, żeby wrócić w pełni poskładana ;)
Póki co, sprawdzone info- kobiety, dbajcie o siebie w ciąży, dostosowując ćwiczenia do swoich możliwości. Ciało na pewno się odwdzięczy.
I bierzcie znieczulenie przy porodzie. Serio. 😂

Photos 19/05/2020

I wkraczam w ten fascynujący okres gremlinonoszenia, w którym ćwiczeń rozciągających jest w planie więcej niż siłowych. I z ręką na hantlu przyznaję: nic mnie tak nie wkurza, jak relaksacja. 🤦‍♀️ Ja wiem, że to potrzebne, że bla bla bla, naprawdę podziwiam osoby, które są jednocześnie silne i gibkie, i gdyby nie chęć szybkiego wyklucia, to raczej bym się nie przemogła do takiej aktywności. Jednak wolę, kiedy głęboki przysiad wymusza ciężar na plecach niż silna wola 🙈
Rozciągacie się? Sprawia Wam to przyjemność? Powtarzacie przy tym inną mantrę niż "matkoboskodługotakjeszcze"?

Photos from Barbellicious's post 09/05/2020

Czasem trzeba się dopasować i dostosować stopień zaawansowania trasy odwrotnie proporcjonalnie do stopnia zaawansowania ciąży 😂 Zatem 30 km w Izerach pykło, na kolejne pewnie już sobie troszkę poczekam 😉
Wytelepało trochę naszego dziewięciomiesięcznego Trolla, ale przynajmniej ma wstępny trening sensoryczny 😀
@ Góry Izerskie

Photos 17/04/2020

Instagram vs rzeczywistość 🤷‍♀️
Coś ta kwarantanna nie służy utracie wagi 🤔 Wciąż mam cichą nadzieję, że za 7 tygodni, tuż po powrocie że szpitala, będę mogła od razu wskoczyć pod sztangę i udawać, że ten czas, który jakiś nieświadomy mężczyzna nazwał kiedyś błogosławionym, nie miał miejsca 🙈 Cieszę się, że póki co nadal mogę pozostać w miarę aktywna, a nawet biegać z Pixelem, co z daleka może nieco przypominać pogoń krokodyla za psem. Z innych plusów: mostkowanie na ławce wygląda kozacko, bo bandzioch z zawartością robi dobre optyczne złudzenie hiperlordozy. 😎 A do tego mamy naprawdę niezły ubaw na domowych treningach online 😉 Jak się trzymacie na tym odosobnieniu? Jeszcze trochę i widzimy się wśród żelastwa!

Chcesz aby twoja osoba publiczna była na górze listy Osoba Publiczna w Wroclaw?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Telefon

Strona Internetowa

Adres

Wroclaw