Nuvo Project
REMONTY
Większość ludzi widzi dach.
My widzimy wiele miesięcy pracy, których nikt później nie zauważy.
Ta stodoła ma ponad 100 lat. My dokładamy jej kolejne.
12 miesięcy pracy, ale spokojnie — robimy ją tylko hobbystycznie, tak „w międzyczasie” 🤣
Kto jeszcze ma tak tanie i niewymagające hobby?
12 months in 12 seconds. Restoring a 100-year-old barn.
Kiedy klient denerwuje się miesiącem opóźnienia, idę na swój „szklany” taras, patrzę na brakujące ściany i przypominam sobie, że zawsze może być gorzej.
Od 4 września 2025 roku przetrwaliśmy już uszczypliwości sąsiadów, groźby, zgłoszenia i całe spektrum atrakcji wynikających z posiadania tarasu, który miał być zamknięty szkłem.
Minęło 328 dni. Ścian nadal nie ma.
Za to wykonawca nadal JESZCZE żyje, więc chyba jestem wyjątkowo spokojnym klientem 😇 zaznaczę, że JESZCZE za chwilkę się zmyje 👀
Jakie jest Wasze rekordowe opóźnienie?
„Pokaż więcej, jak to powstaje”.
No to pokazuję. Tylko uprzedzam: piękne realizacje nie powstają przy kawce, świeczce i spokojnej playliście.
Powstają z kurzu, 47 telefonów dziennie, decyzji potrzebnych „na wczoraj” i regularnie powtarzanego pytania:
KTO TO WCZEŚNIEJ TAK SPIER*OLIŁ?!
A potem patrzę na domek na drzewie, ponadstuletnią stodołę albo kolejną starą szkołę, którą składamy do kupy — i jednak wiem, po co to wszystko. Idealne domki mi się naprawdę znudziły. Wymuskane ściany, perfekcyjne wnętrza i wszystko oblane złotem. Ale to kurz, niespodzianki ukryte w instalacjach, krzywe mury i mnóstwo niewiadomych naprawdę mnie kręcą 🤙
Bo właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa robota.
Co mam pokazać bez lukru jako pierwsze? Chcecie tu zobaczyć nas w momentach, których zazwyczaj nie pokazuje się na Instagramie? 😅
Też tak macie? 🫣
Sypialnia rodziców przeszła małą rewolucję i stała się pokojem dla córki. Nowa funkcja, nowy klimat i przestrzeń skrojona pod małą właścicielkę.
Znalazłam ten regał praktycznie na śmieciach.
Stary, obdrapany, z warstwami farby i mnóstwem znaków zapytania… ale ma w sobie coś, czego nowe meble często nie mają — charakter.
O renowacji wiem niewiele, więc działam metodą prób, błędów i kolejnych niespodzianek. I chyba właśnie tego teraz potrzebuję. Ostatnio mam w głowie za dużo myśli, a bezczynność wcale ich nie wycisza. Najlepiej pomaga mi muzyka i zajęcie rąk czymś, o czym nie mam zielonego pojęcia.
Nie wiem jeszcze, jaki będzie efekt końcowy, ale sam proces już robi mi dobrze.
Jak myślicie — warto go ratować? Zostawić ślady jego historii czy odnowić na gładko i nadać mu zupełnie nowy wygląd? 👇
Contact the public figure
Telephone
Website
Opening Hours
| Monday | 09:00 - 17:00 |
| Tuesday | 09:00 - 17:00 |
| Wednesday | 09:00 - 17:00 |
| Thursday | 09:00 - 17:00 |
| Friday | 09:00 - 17:00 |