KOBOS ART

KOBOS ART

Udostępnij

Maluję to, co radosne i dobre w świecie, ponieważ chcę, by te wartości się rozprzestrzeniały i rosły w siłę.

W wyobraźni przetwarzam to, co mnie zachwyca i czego doświadczam. Tworzę również portrety oraz obrazy o tematyce duchowej i chrześcijańskiej.

Photos from KOBOS ART's post 08/04/2026

Michałek, Dziecko Słońce – tak go widzę i tak chciałam go przedstawić.
Z oczami jak woda, w której szuka żyjątek do swojego domowego terrarium.
Ze złotymi rzęsami, na których czasem błyska łza, i jasnymi jak zboże włosami.

Michałek zaraża miłością do życia, inspiruje do cieszenia się chwilą. Ma wiele pasji, jedną z nich jest malarstwo.

Któregoś dnia, zniechęcona do tworzenia, zapytałam:
„Misiu, po co my właściwie malujemy?”
Odpisał szybko:
„Żeby uszczęśliwiać ludzi i w ogóle – dla frajdy”.

Na każdym spotkaniu rodzinnym dostajemy od Miśka prezenty – rysunki. Ma nawet szufladę, w której trzyma zapasowe prace. Rodzina jest liczna i dzięki temu jest pewien, że dla nikogo nie zabraknie upominku.

Chciałabym, żeby ten portret przypominał mu, jak wyjątkowym człowiekiem jest, i żeby nie dał sobie wykraść tego wewnętrznego ognia, w którym można się ogrzać i który zapala go do działania.

Photos from KOBOS ART's post 20/03/2025

Obraz jest dostępny na Aukcji Młodej Sztuki w DESA Unicum już 24 marca o godzinie 19:00 🩵

Photos from KOBOS ART's post 18/03/2025

🇵🇱🇬🇧 Poznanie Luka to jedno z najważniejszych doświadczeń w moim życiu. Luke doznał urazu kręgosłupa podczas skoku do basenu, w czasie rodzinnych wakacji. Odtąd porusza się na wózku i zachował jedynie część funkcji rąk. Jako Personal Assistance towarzyszyłam Lukowi i jego rodzinie w najintymniejszych chwilach. I chociaż to ja miałam być dla nich wsparciem, to sama doświadczyłam z ich strony ogromu dobroci, przyjaźni i pomocy. Namalowałam Luka, bo jest moją inspiracją i siłą, bo zmienił moje życie i chcę się tym doświadczeniem podzielić z innymi.

Pierwszy raz namalowałam Luka, gdy byłam jego PA. Skupiłam się wówczas na jego niewyobrażalnym cierpieniu. Po latach, gdy wróciłam do swojego kraju, zapragnęłam namalować go ponownie. Po czasie jeszcze bardziej zachwyca mnie jego heroizm, wewnętrzna siła i to, że nigdy nie słyszałam go narzekającego na swój stan zdrowia.Tym razem chciałam pokazać niezłomność i piękno człowieka, którego miałam przywilej poznać.

Luke, a policeman from Hailsham, suffered a spinal injury while jumping into a swimming pool during a family holiday. Since then, he has used a wheelchair and retained only limited function in his hands. As a Personal Assistant, I accompanied Luke and his family during their most intimate moments. I lived with the family to support Luke with daily routine, also during his work at police station and holidays. As a PA I was supposed to support the family, but it also went the other way - I myself experienced a lot of kindness, friendship and help from them. We are still friends with Luke and I have never known anyone with such an excellent, dark and self-deprecating humor.

I started painting Luke when I was his PA. At the time, I focused on his unimaginable suffering. Years later, after returning to my home country, I decided to finish the portrait. Both my perception of Luke and I had changed. This time, I wanted to capture the steadfastness and beauty of a man I had the privilege of knowing.I painted Luke because he inspires me and has had a significant impact on my life.

Photos from KOBOS ART's post 28/10/2024

Słońce! Słońce! Słońce! Słońce! I my. Jest przyjemnie, sennie i ciepło — w sam raz, nie za gorąco. Miękko od futerek, bezpiecznie i pięknie dookoła. Kocham mojego męża o każdej porze roku i w każdym zakątku świata.

Jaki spokój tam i cisza —
Zda się z głębi, od Sorrenta,
Wyjdzie cicho z morza Wenus
Naga, piękna, uśmiechnięta.

Wyjdzie cicho i z warkoczy
Strząśnie wody krople lśniące —
Świat się pławi w złotym blasku —
Słońce! Słońce! Słońce! Słońce!

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Photos from KOBOS ART's post 24/10/2024

- Powiedz mi jak mnie kochasz.
- Powiem.
- Więc?
- Kocham cię w słońcu.

I przy blasku świec.
Kocham cię w kapeluszu i w berecie.
W wielkim wietrze na szosie, i na koncercie.
W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach.
I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona.
I gdy j***o roztłukujesz ładnie —
nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie.
W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku.
I na końcu ulicy. I na początku.
I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz.
W niebezpieczeństwie. I na karuzeli.
W morzu. W górach. W kaloszach. I boso.
Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą.
I wiosną, kiedy jaskółka przylata.
— A latem jak mnie kochasz?
— Jak treść lata.
— A jesienią, gdy chmurki i humorki?
— Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki.
— A gdy zima posrebrzy ramy okien?
— Zimą kocham cię jak wesoły ogień.
Blisko przy twoim sercu. Koło niego.
A za oknami śnieg. Wrony na śniegu

Konstanty Ildefons Gałczyński

Photos from KOBOS ART's post 04/10/2024

🇵🇱🇬🇧 Miśka powiedziała, że będzie nas odwiedzać, jeśli zamieszkają z nami zwierzęta. Mówi, że domy, w których są koty czy psy, są „inne” (czytaj: fajniejsze). Mieszkałam kiedyś z rodziną, której członkami były: czarny kot, rudy kot, biały kot i łaciaty cocker spaniel. W tamtym domu nigdy nie czułam się samotna ani nie roniłam łez w pojedynkę – wystarczyło nie domknąć drzwi pokoju :) Gdy wychodziłam wczesnym rankiem do ogrodu z zamiarem rysowania, zamiast szkicować, ostatecznie leżeliśmy ciało przy ciele i... ciało na szkicowniku.

Początkowo, na moim obrazie byliśmy sami, ale czegoś brakowało. No i domalowałam ciepłe, miękkie futerko w kolorze karmelu – głowa przy głowie. Było mi mało, więc stworzyłam sobie jeszcze pieska o eterycznym, różowym ciałku – kto ma wyobraźnię, poczuje pod palcami jego aksamitną skórę.
„Pies może być żywym dziełem sztuki, nieustającym przypomnieniem o wspaniałym projekcie natury i zapierającej dech w piersiach realizacji – pięknem na czterech łapach”.

Misia said that she will visit us if we have animals living with us. She says that houses with cats or dogs are „different” (read: cooler). I once lived with a family whose members were: a black cat, a ginger cat, a white cat, and a spotted cocker spaniel. In that house, I never felt lonely or cried alone – I just had to leave the door to my room slightly open :) When I went out to the garden early in the morning to draw, instead of sketching, we ended up lying close to each other... and on top of my sketchbook.

At first, in my painting, it was just us, but something was missing. So I painted warm, soft caramel-colored fur – head to head. It wasn’t enough for me, so I also created a little dog with a delicate, pink body – whoever has imagination can feel its velvety skin under their fingers.
„A dog can be a living work of art, a constant reminder of the exquisite design and breathtaking detail of nature, beauty on four paws.”

Photos from KOBOS ART's post 02/10/2024

🇵🇱🇬🇧Przyjechaliśmy na południe Francji w odwiedziny do Viniego. Mieszka w Żółtym Domu i lubi późne lato, kiedy nie jest już zbyt upalnie. Słuchamy jego opowieści o „surowych lub złamanych odcieniach żółci” w najnowszej serii obrazów poświęconych słonecznikom. Lubi wstawać o świcie, żeby malować — w pełnym słońcu kwiaty szybko więdną. Po pracy przychodzi do nas na plażę i pijemy kawę z boules de chocolat (po naszemu czeko-kulki). P.S. Sama nie wybrałabym dla siebie kostiumu w żółte paski, ale chciałam sprawić mistrzowi radość — ostatnio jest bez pamięci zakochany w żółci chromowej.
Fragment mojego nowego obrazu „Dreaming”💛

We came to the south of France to visit Vini. He lives in the Yellow House and likes late summer, when it’s not too hot anymore. We listen to his stories about „raw or broken shades of yellow” in his latest series of paintings dedicated to sunflowers. He likes to get up at dawn to paint – in full sun, the flowers wilt quickly. After work, he joins us on the beach, and we drink coffee with boules de chocolat.
P.S. I wouldn’t have chosen a swimsuit with yellow stripes for myself, but I wanted to make the master happy – lately, he’s been madly in love with chrome yellow.
Fragment of my new painting "Dreaming"💛

Chcesz aby twoja osoba publiczna była na górze listy Osoba Publiczna w Pszczyna?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Strona Internetowa

Adres

Pszczyna