Sportowiec na całe życie i szczęśliwa Mama. Mam nadzieję i Ciebie nią zarazić :) Wielokrotna Mistrzyni Polsk. Potem kariera układała się wzorowo. W 2002 r.
Spełniam się zawodowo w Fundacji Moniki Pyrek :)
5-krotna medalistka Mistrzostw Świata w Skoku o Tyczce, która idzie przez życie ze sportową pasją! Rekord życiowy 4.82
Mistrzostwa Świata Berlin (2009) - 2 miejsce
Mistrzostwa Świata Helsinki (2005) - 2 miejsce
Mistrzostwa Świata Edmonton (2001) - 3 miejsce
Mistrzostwa Świata Paryż (2003) - 4 miejsce
Igrzyska Olimpijskie Pekin (2008) - 5 miejsce
Igrzyska Olimpijskie Ateny (2004) - 4 miejsce
Igrzyska Olimpijskie Sydney (2000) - 7 miejsce
Halowe Mistrzostwa Świata Valencia (2008) - 3 miejsce
Halowe Mistrzostwa Świata Moskwa (2006) - 4 miejsce
Halowe Mistrzostwa Świata Birmingham (2003) - 3 miejsce
Halowe Mistrzostwa Świata Budapeszt (2004) - 5 miejsce
Halowe Mistrzostwa Europy Wiedeń (2002) - 3 miejsce
Halowe Mistrzostwa Europy Madryt (2005) - 3 miejsce
Młodzieżowe Mistrzostwa Europy Amsterdam (2001) - 1 miejsce
Mistrzostwa Świata Juniorów Annecy (1998) - 2 miejsce
Rekordzistka Europy 4.61 (2001)
69-krotna rekordzistka Polski. Obecna w czołówce światowej nieprzerwanie od 2000 roku. Jedna z sześciu kobiet, które zdobywały dla Polski medale Mistrzostw Świata. Biografia
Lato 2005 roku było niezwykle szczęśliwe w życiu Moniki Pyrek. 7 lipca obroniła pracę magisterską na wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. Temat był niełatwy, bo dotyczył problemów prawno-administracyjnych zwalczania dopingu w sporcie. Świeżo upieczona magister poradziła sobie z nim z łatwością, co nie było żadnym zaskoczeniem dla nikogo, kto znał studentkę Pyrek. Jej średnia ocen wynosiła 4,2, tylko jeden egzamin miała poprawkowy, z nie lubianego prawa rolnego. Studia ukończyła terminowo, co w przypadku czołowego sportowca nie jest zwyczajne. Miesiąc sierpień przyniósł kolejny sukces! 12 sierpnia, dzień po swoich 25-tych urodzinach, Monika sięgnęła po srebrny medal Mistrzostw Świata w Helsinkach w konkursie skoku o tyczce kobiet. Lwia część polskiego społeczeństwa zna ją właśnie jako tyczkarkę. Drobną, szczupłą, raczej taki "pyłek" fruwający nad poprzeczką. Od niej właśnie zaczęła się popularność nowej dyscypliny w kobiecym wydaniu, jej sukcesy rozpaliły wyobraźnię innych. A teraz Polska jest drugą potęgą światową w tej konkurencji. Lekkoatletką została przez przypadek, gdyż uprawiała koszykówkę w drużynie Szkoły Podstawowej nr 35 w Gdyni i nie zamierzała zmieniać dyscypliny, w której całkiem dobrze się jej wiodło. Ale w szkole zachorował nauczyciel, w dodatku zajęcia trzeba było przenieść do pobliskiej hali Bałtyku w związku z remontem sali szkolnej. A tam całą drużynę zachęcono do zajęć lekkoatletycznych prowadzonych przez Bogusławę Klimaszewską. Jak się później okazało Monika miała predyspozycje do skoku wzwyż, osiągała dobre wyniki, w wieku 15 lat rekord życiowy wydźwignęła na wysokość 166 cm. W tym czasie na treningach pojawił się Edward Szymczak, znany trener tyczkarzy, który właśnie powrócił z kontraktu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Miał szczery zamiar stworzenia grupy kobiecej, więc wszystkie trenujące dziewczyny spróbowały jak nowa konkurencja smakuje. Monika nie miała na nią apetytu, wedle własnej opinii wręcz nie nadawała się do niej. Zaciągana siłą na treningi spisywała się kiepsko, by nagle skoczyć trzy metry. Był to wówczas trzeci wynik w Polsce, co sprawiło, że o skoku wzwyż zaczynała zapominać. W dodatku tyczkarze stawali się coraz smuklejsi, coraz mniej przypominali "niedźwiedzi" jakimi byli nasz Władysław Kozakiewicz czy Siergiej Bubka. Pierwsze sukcesy na arenach międzynarodowych w kategorii juniorów, wielokrotnie pobity rekord Polski, a następnie skok w czołówkę światową, w której nieprzerwanie trwa od 2000 roku. zmieniła szkoleniowca i rozpoczęła treningi z Wiaczeslawem Kaliniczenką, co wiązało się z przeprowadzką z rodzinnej Gdyni do Szczecina. Od 2003 roku trener W. Kaliniczenko konsultuje treningi Moniki z trenerem, wychowawcą rekordzisty świata Sergieja Bubki - Vitalijem Pietrovem.
- Jedną z piękniejszych chwil w moim tyczkarskim życiu było poprawienie rekordu Europy podczas zawodów w Bydgoszczy w 2001 roku. Skoczyłam wtedy 461 cm. Mojej radości nie zmniejszyło nawet to, że rekordzistką byłam zaledwie przez osiem dniu - jeszcze dziś z rozrzewnieniem wspomina tamte chwile Monika. Jest przekonana, że najlepsze tyczkarki świata już wkrótce będą regularnie przekraczać granicę 5 metrów, a najlepsza osiągać będzie 510-515 cm. Czy w tym gronie będzie również zawodniczka, której sukcesy zdopingowały inne Polki?
- Gdybym nie była o tym przekonana, to nie uprawiałabym sportu - śmieje się Monika. Jednym z moich celów, zaplanowanych wspólnie z trenerem Wiaczesławem Kaliniczenko jest znaczące poprawienie rekordu życiowego, przeskoczenie pięciu metrów. Mam też inne cele, mam nową, silną motywację. Wprowadziłam duże zmiany w technice skoku, a także technice biegu. Używam również nowych tyczek firmy UCS Spirit. Rok 2005 był najlepszy w dotychczasowej karierze sportowej Moniki, dwa medale imprez mistrzowskich: srebro Mistrzostw Świata oraz brąz Halowych Mistrzostw Europy, 2 miejsce w Światowym Finale Lekkoatletycznym oraz 2 miejsce w Światowym Rankingu Lekkoatletycznym. Oby kolejne były jeszcze lepsze! W 2005 i 2006 zwyciężyła zarówno w Halowych Mistrzostwach Polski jak i w rozgrywanych na otwartym stadionie. Jedna z trzech kobiet obok Wandy Panfil i Anny Jesień, które zdobywały dla Polski medale Mistrzostw Świata. Zamierza startować do Igrzysk Olimpijskich 2012 !!!! Na początku 2013 roku ogłosiła zakończenie sportowej kariery. W styczniu 2013 wyszła za mąż za menadżera Norberta Rokitę i rozpoczęła pracę jako prezenter w Radiu Szczecin.