Łukasz Rutkowski Coach

Łukasz Rutkowski Coach

Udostępnij

Jestem Łukasz - dyplomowany coach, absolwent Akademii Coachingu. Magister pedagogiki. Pasjonat służb mundurowych, sztuk walk i biegów OCR.

Coach rozwoju osobistego | Trener OCR & Oficjalny Trener Runmageddon 💪🔥 | Zarządzanie stresem i konfliktem w oparciu o filozofię aikido 🥋💡 | Siła mentalna i fizyczna w działaniu Pozwól, że będę Twoim towarzyszem w odcinku specjalnym w biegu Twojego życia, Twoim partnerem, byś mógł ukończyć ten odcinek zwany celem. Podbiegnę z butelką, jeżeli zechce Ci się pić, zapytam ile jest dla Ciebie warte dob

05/04/2026

Święta Wielkanocne to czas odrodzenia.

Nie tylko natury — ale i Twojej siły.
Twojej dyscypliny. Twojej drogi.

Upadasz? Wstajesz.
Wątpisz? Idziesz dalej.

Niech te Święta będą momentem, w którym przypomnisz sobie,
że Wojownik nie czeka na idealny moment — on go tworzy.

Wesołego Alleluja. ⚡

28/01/2026

Nowy rok… a za chwilę już luty.
Skończyłeś już z postanowieniami?
Styczeń zawsze zaczyna się pięknie.
Nowy plan. Nowa energia. Nowe „tym razem na pewno”.
Siłownia pełna.
Notatniki zapisane celami.
Motywacja na poziomie maksimum.
A potem…
Mija tydzień.
Drugi.
I nagle orientujesz się, że to już prawie luty.
Postanowienia ucichły.
Rytuały się rozmyły.
Walka wróciła do trybu „kiedyś”.
I wiesz co?
To jest normalne.
Problem nie jest w Tobie.
Problem jest w podejściu.
Większość ludzi traktuje zmianę jak fajerwerk.
Coś spektakularnego na start.
A życie działa inaczej.
Zmiana to nie eksplozja.
Zmiana to praktyka.
To codzienny krok.
To powrót na matę, nawet jeśli nie masz siły.
To trening, nawet jeśli nie chce się wstać.
To decyzja, że nie musisz być idealny…
…musisz być obecny.
Nie chodzi o to, czy dotrwałeś do końca stycznia.
Chodzi o to:
✅ Czy wrócisz w lutym?
✅ Czy zrobisz jeden krok dziś?
✅ Czy przestaniesz czekać na „motywację”?
✅ Czy potraktujesz swoje życie jak drogę wojownika, a nie jak chwilową akcję?
W aikido nie liczy się pojedynczy ruch.
- Liczy się powtarzanie.
W OCR nie wygrywa najsilniejszy.
- Wygrywa ten, kto idzie dalej.
W coachingu nie chodzi o to, żeby nigdy nie upaść.
- Chodzi o to, żeby wstać świadomie.
To nie koniec postanowień.
To dopiero początek praktyki.
Jeśli styczeń Ci nie wyszedł…
to świetnie.
Bo prawdziwa siła zaczyna się wtedy,
kiedy przestajesz udawać, że wszystko jest łatwe i zaczynasz działać mimo trudności.
Luty to nie porażka.
- Luty to druga szansa.
Dusza Wojownika nie kończy w styczniu.
- Dusza Wojownika zaczyna się wtedy, gdy inni odpuszczają.


Łukasz Rutkowski Coach Łukasz Rutkowski

02/01/2026

Nowy rok, nowy ja?
A może… ten sam ja, tylko rzeźbiony dalej
„Nowy rok, nowy ja” brzmi dobrze. Motywująco. Klikalnie.
Tylko że bardzo często to nieporozumienie.
Bo człowiek nie zmienia się jak zdjęcie profilowe.
Nie powstaje z dnia na dzień.
Bardziej przypomina rzeźbę niż gotowy produkt z półki.
Kamień czy drewno potrzebują czasu.
Każde uderzenie dłuta coś zmienia, ale też coś zabiera.
Rzeźbiarz musi wiedzieć, kiedy uderzyć, a kiedy odpuścić,
bo jeden ruch za dużo potrafi zniszczyć tygodnie pracy.
Podobnie jest z nami.
Albo spójrzmy na roślinę.
Najpierw jest ziarno – niewidoczne, niepozorne.
Potem korzeń, którego nikt nie widzi.
Dopiero później coś wychodzi ponad ziemię.
A i tak — bez czasu, światła, wody i troski — nic z tego nie będzie.
Rozwój potrzebuje:
- czasu
- chęci
- wytrwałości
- planu
i ludzi wokół, którzy nie ciągną nas w dół, tylko pomagają rosnąć.
Nie da się tego przyspieszyć bez kosztów.
Bo „szybko” to się — jak mówi stare powiedzenie — pchły łapie.
Nowy rok nie robi z nas nowych ludzi.
Daje nam kolejny kawałek czasu, który możemy dobrze albo byle jak wykorzystać.
Bez fajerwerków.
Bez magicznych postanowień.
Za to z codzienną, czasem nudną, czasem trudną pracą nad sobą.
Jeśli coś w tym roku ma się naprawdę zmienić,
to nie „wszystko”,
tylko jedna rzecz robiona konsekwentnie.
Reszta… przyjdzie z czasem.

Photos from Łukasz Rutkowski Coach's post 31/12/2025

Dusza Wojownika – rok, który nie krzyczał, ale robił swoją robotę

To nie był rok spektakularnych startów ani głośnych zwycięstw.
Nie było podium, medali ani zdjęć z mety, które zbierają setki reakcji.

I wiesz co?
To wcale nie czyni go gorszym.
Wręcz przeciwnie — był to rok, który działał po cichu, ale konsekwentnie.

Dla mnie ten czas był bardziej o drodze niż o scenie.
O sprawdzaniu, czy to, co robię od lat, nadal ma sens i kierunek.

Egzamin na trzeci dan nie był pokazem techniki.
Był momentem zatrzymania i pytania samego siebie, czy za ruchem idzie dojrzałość, a za formą treść.

Podobnie kurs trenera Runmageddon —
nie jako kolejny papierek,
ale jako krok w stronę większej odpowiedzialności za ludzi, z którymi pracuję,
i proces, który im proponuję.

„Dusza Wojownika” nigdy nie miała być projektem opartym wyłącznie na rywalizacji.
To raczej próba połączenia Aikido, OCR i coachingu w jedną spójną ścieżkę.

Ścieżkę, w której ciało, głowa i charakter idą w tym samym kierunku.

Ten rok przypomniał mi, że największym przeciwnikiem rzadko bywa ktoś z zewnątrz.
Częściej jest nim brak konsekwencji wobec samego siebie.

Ciekawą refleksją ostatnich miesięcy stało się też pytanie
o rolę sztucznej inteligencji w rozwoju osobistym i zawodowym.

Jeszcze niedawno brzmiałoby to jak temat z zupełnie innego świata,
a dziś jest po prostu narzędziem.

AI nie trenuje za mnie,
nie zdaje egzaminów
i nie buduje charakteru.

Ale potrafi pomóc nazwać to, co siedzi w głowie,
uporządkować myśli
albo stworzyć obraz, który oddaje klimat drogi, a nie tylko jej efekt.

Dlatego do tego podsumowania dołączam przerobione zdjęcie w wersji fantasy. (Jeszcze nad tym pracuję XD )
Nie po to, żeby uciec od rzeczywistości,
ale żeby symbolicznie ją opowiedzieć.

Bo wojownik może korzystać z nowoczesnych narzędzi,
jeśli jego fundament pozostaje niezmienny.

Nie wiem jeszcze, jak będzie wyglądał kolejny rok.
Wiem natomiast, że nie wszystko musi być głośne, żeby było ważne,
i nie wszystko musi być widoczne, żeby było prawdziwe.

Idę dalej.
Spokojnie.
Świadomie.

Dusza Wojownika nie szuka sceny.
Szuka drogi.

23/12/2025

🎄 Święta to moment zatrzymania.
Czas, by odłożyć codzienną walkę, złapać oddech i wrócić do tego, co naprawdę ważne.

Niech ten wyjątkowy okres przyniesie Wam:
✨ spokój w sercu
✨ siłę płynącą z uważności
✨ odwagę do bycia sobą
✨ równowagę między ciałem, umysłem i duchem

A nadchodzący Nowy Rok niech będzie drogą świadomych decyzji, konsekwencji w działaniu i wewnętrznej harmonii — tej prawdziwej Duszy Wojownika.

Dziękuję, że jesteście częścią tej drogi.
Do zobaczenia na macie, trasie, treningu i w rozwoju 💪

Wesołych, spokojnych Świąt
Łukasz
Dusza Wojownika

Łukasz Rutkowski Coach

13/10/2025

Toruń, 5 października 2025 — moment, który zamyka pewien etap drogi i otwiera kolejny.

🥋 3 Dan Aikido Aikikai — to nie tylko potwierdzenie umiejętności technicznych.
To symbol rozwoju, który nigdy się nie kończy. Każdy kolejny etap wymaga więcej świadomości, spokoju i odpowiedzialności.

Od ponad piętnastu lat aikido jest dla mnie przestrzenią, w której ciało i umysł spotykają się w harmonii.
To sztuka równowagi między działaniem a uważnością, między siłą a empatią.
To także ciągłe uczenie się współpracy — z partnerem, z grupą, z samym sobą.

W dojo, tak jak w życiu, te same zasady sprawdzają się każdego dnia.
Konflikt można rozwiązać bez konfrontacji.
Działanie może wynikać z harmonii, a nie z rywalizacji.
Moc może iść w parze ze spokojem.

Egzamin był wymagający, ale dojrzały.
Pokazał, że prawdziwe mistrzostwo nie polega na dominacji, lecz na prowadzeniu w zgodzie z wartościami.

Ta droga trwa dalej.
Bo wojownik nie szuka końca — tylko coraz głębszego zrozumienia.

20/08/2025

„Urlop = Odpoczynek… ale czy na pewno?”

Odpoczynek Wojownika - Lekcje z Urlopu, Które Zmieniają Życie 🌅
Wracam z urlopu i tym razem nie chcę być jak wszyscy - wrócić do rutyny i zapomnieć o wakacyjnym spokoju. Chcę wynieść z tego czasu lekcje, które mogą zmienić sposób, w jaki żyję i dbam o siebie każdego dnia. Urlop nie jest tylko oddechem - to szansa, by zrozumieć siebie i odkryć, co naprawdę się liczy.

🎯 1. Odpoczynek to nie nagroda, ale inwestycja
Długo traktowałem urlop jako „nagrodę" za ciężką pracę. Dziś wiem, że to błędne myślenie: regeneracja pozwala zobaczyć, które działania rzeczywiście mają sens, a które wciągają nas w wir pustej zajętości.

Urlop to moment, by spojrzeć na życie „z lotu ptaka" i docenić drobne rzeczy, które umykają w codziennym pędzie. Odkryłem, że najlepsze pomysły przychodzą właśnie wtedy, gdy przestaję forsować rozwiązania.

💡 Do zastosowania: → Zaplanuj krótkie przerwy regeneracyjne w tygodniu – 10-15 minut na spacer lub oddech → Traktuj weekend jako inwestycję w energię, nie tylko czas na dodatkowe zadania

🧘 2. Urlop jako trening uważności
Urlop nauczył mnie, że nie chodzi o to, gdzie jesteś, ale jak jesteś. Najcenniejsze chwile to te, w których byłem naprawdę obecny – zabawa z dziećmi, głęboka rozmowa, obserwowanie zachodu słońca. To one tworzą najtrwalsze wspomnienia i są dostępne zawsze, niezależnie od okoliczności.

💡 Do codziennego zastosowania: → Rozpocznij dzień od świadomego oddechu, zanim sięgniesz po telefon → W trakcie posiłków skup się na smaku i zapachu jedzenia → Wypróbuj „mikro-momenty uważności" – świadome obserwowanie oddechu czy dźwięków

🔄 3. Powrót do codzienności bez utraty wakacyjnego spokoju
Największym wyzwaniem nie jest odpoczęcie podczas urlopu, ale zachowanie tej energii po powrocie. Kluczem są małe, codzienne rytuały, które przywracają spokój:

→ 15 minut rana bez telefonu – czas na świadome wejście w dzień → Krótki spacer w ciągu dnia – reset umysłu i ciała → Wieczorna chwila wdzięczności – 3 rzeczy, za które jesteś wdzięczny

Dzięki tym drobnym działaniom wakacyjny spokój może zostać z nami na dłużej, a codzienne wyzwania stają się łatwiejsze do pokonania.

📈 4. Lekcje dla pracy i biznesu
Odpoczynek zwiększa produktywność – decyzje są lepsze, pomysły płyną naturalnie, a praca staje się przyjemniejsza. Urlop nie jest przerwą od rozwoju – to jego niezbędna część.

💡 Do zastosowania w pracy: → Pracuj w blokach 90-minutowych z 10-15 minut przerwy → Rozpocznij dzień od najważniejszych priorytetów → Raz w tygodniu zaplanuj „dzień kreatywny" bez spotkań i maili

⚔️ 5. Droga wojownika – regeneracja jako trening
W aikido regeneracja jest częścią treningu – wojownik odpoczywający jest silniejszy. Tak samo w życiu: odpoczynek to podstawa prawdziwej siły.

Urlop uświadomił mi, że balans między działaniem a regeneracją pozwala na bycie bardziej świadomym i skutecznym w tym, co robimy.

💡 Praktyczne zastosowanie: → Regularna aktywność fizyczna dostosowana do możliwości → Nauka mówienia „nie" – ochrona energii jest kluczowa → Planuj urlopy i mikro-przerwy jako część strategii rozwoju

Podsumowanie
Dziś wracam nie tylko do pracy, ale też do siebie – z większym spokojem, energią i świadomością, że odpoczynek to podstawa, a nie dodatek do życia.

🤔 A Ty? Co ostatni urlop zmienił w Twoim podejściu do życia i pracy? Jakie rytuały wprowadzasz, by wakacyjny spokój był z Tobą na co dzień?

16/07/2025

🎂 Dziś są moje urodziny.
To nie tylko kolejna cyfra w metryce — to moment, by się zatrzymać, spojrzeć za siebie… i jeszcze odważniej ruszyć do przodu.

🧭 Przez lata nauczyłem się, że rozwój to nie cel sam w sobie, ale droga.
Czasem błotnista jak trasa OCR, czasem spokojna i precyzyjna jak technika w aikido.
Innym razem to seria prób, błędów i zmian kierunku — jak w życiu każdego, kto trenuje nie tylko ciało, ale i ducha.

🔥 Dziś chcę sobie (i Wam) życzyć jednego:
👉 Nie traćmy z oczu tego, co naprawdę ważne.
Plany, marzenia, pasje — są jak kompas. To dzięki nim wiemy, gdzie iść, nawet gdy droga robi się stroma.

💬 Jeśli i Ty jesteś dziś w miejscu, gdzie warto się zatrzymać, złapać oddech i zapytać siebie „dokąd zmierzam?” — to jesteś w dobrym miejscu.
Tu zaczyna się zmiana. Tu zaczyna się świadomy rozwój.

🙏 Dziękuję, że jesteście.
💪 Przede mną kolejny rok. Czas działać. Z sercem, siłą i sensem.

🔖

26/06/2025

𝙒𝙚𝙬𝙣𝙚̨𝙩𝙧𝙯𝙣𝙮 𝙠𝙧𝙮𝙩𝙮𝙠 – 𝙟𝙖𝙠 𝙜𝙤 𝙧𝙤𝙯𝙥𝙤𝙯𝙣𝙖𝙘́, 𝙯𝙧𝙤𝙯𝙪𝙢𝙞𝙚𝙘́ 𝙞 𝙬𝙮𝙘𝙞𝙨𝙯𝙮𝙘́?

Kiedy chciałem wrócić do swoich projektów, marzeń, twórczości – nie powstrzymywał mnie brak czasu.

Ani dzieci. Ani obowiązki.

𝙋𝙤𝙬𝙨𝙩𝙧𝙯𝙮𝙢𝙮𝙬𝙖ł 𝙢𝙣𝙞𝙚 𝙜ł𝙤𝙨 𝙬 𝙨́𝙧𝙤𝙙𝙠𝙪.

Ten, który mówił:

„Po co Ci to?”

„Już za późno.”

„I tak nie jesteś wystarczająco dobry.”

„Kto to w ogóle będzie czytał, oglądał, słuchał?”

𝙏𝙚𝙣 𝙜ł𝙤𝙨 𝙩𝙤 𝙬𝙚𝙬𝙣𝙚̨𝙩𝙧𝙯𝙣𝙮 𝙠𝙧𝙮𝙩𝙮𝙠.

I prawdopodobnie Ty też go znasz.

𝙆𝙞𝙢 (𝙖 𝙬ł𝙖𝙨́𝙘𝙞𝙬𝙞𝙚 𝙘𝙯𝙮𝙢) 𝙟𝙚𝙨𝙩 𝙬𝙚𝙬𝙣𝙚̨𝙩𝙧𝙯𝙣𝙮 𝙠𝙧𝙮𝙩𝙮𝙠?

To część nas – nasz wewnętrzny komentator, oceniacz, sabotażysta.

Pojawia się zawsze wtedy, gdy chcemy ruszyć z miejsca.

Zrobić coś odważnego.

Wyjść z ukrycia.

I zamiast dodać otuchy – wbija szpilki.

Zniechęca. Podważa. Podsuwa wymówki w ładnym opakowaniu rozsądku.

𝘿𝙡𝙖𝙘𝙯𝙚𝙜𝙤 𝙬 𝙤𝙜𝙤́𝙡𝙚 𝙜𝙤 𝙢𝙖𝙢𝙮?

Bo kiedyś miał nas chronić.

Wewnętrzny krytyk powstał, gdy byliśmy młodsi – jako mechanizm obronny. Miał powstrzymywać nas przed zawstydzeniem, odrzuceniem, porażką.

Tyle że dziś… często blokuje nas przed tym, co dla nas ważne.

𝙅𝙖𝙠 𝙜𝙤 𝙧𝙤𝙯𝙥𝙤𝙯𝙣𝙖𝙘́?

Wewnętrzny krytyk brzmi jak Ty – ale mówi rzeczy, których nigdy nie powiedziałbyś komuś, kogo kochasz.

Ma swoje ulubione teksty:

„Nie rób tego, ośmieszysz się.”

„Inni robią to lepiej.”

„Zaczniesz i tak nie skończysz.”

„Nie zasługujesz na więcej.”

Brzmi znajomo?

𝘾𝙤 𝙢𝙤𝙯̇𝙚𝙨𝙯 𝙯 𝙣𝙞𝙢 𝙯𝙧𝙤𝙗𝙞𝙘́?

1. Usłysz go – i nazwij.

Zamiast udawać, że go nie ma – rozpoznaj, kiedy się odzywa.

Nadaj mu imię, ksywkę, głos – zdystansuj się.

2. Zrób krok w tył i zapytaj: „Czy to naprawdę ja tak myślę?”

Większość rzeczy, które mówi krytyk, to nie są Twoje przekonania – tylko echa dawnych lęków.

3. Odpowiedz mu z poziomu opiekuna.

Zamiast walczyć – wysłuchaj i odpowiedz z czułością:

„Rozumiem, że chcesz mnie chronić. Ale teraz dam radę. Chcę spróbować.”

4. Zbuduj kontr-głos.

Stwórz w sobie nowy głos – wspierający, realistyczny, odważny. To może być Twój głos… albo ten, którego zawsze potrzebowałeś.

5. Rób, mimo że się odzywa.

Nie musisz najpierw go uciszyć, żeby zacząć działać. Czasem wystarczy powiedzieć:

„Słyszę Cię. Ale i tak zrobię swoje.”

𝘽𝙤 𝙣𝙖𝙟𝙜ł𝙤𝙨́𝙣𝙞𝙚𝙟𝙨𝙯𝙮 𝙟𝙚𝙨𝙩 𝙬𝙩𝙚𝙙𝙮, 𝙜𝙙𝙮 𝙟𝙚𝙨𝙩𝙚𝙨́ 𝙗𝙡𝙞𝙨𝙠𝙤 𝙯𝙢𝙞𝙖𝙣𝙮.

Wewnętrzny krytyk krzyczy, kiedy jesteś na krawędzi czegoś nowego.

- Bo wie, że tam może Ci się udać.

- A jego „bezpieczny świat” się rozpadnie.

𝘼 𝙏𝙮? 𝘾𝙤 𝙢𝙤́𝙬𝙞 𝙏𝙬𝙤́𝙟 𝙬𝙚𝙬𝙣𝙚̨𝙩𝙧𝙯𝙣𝙮 𝙜ł𝙤𝙨?

Spróbuj dziś przez chwilę go posłuchać – ale nie wierzyć mu ślepo.

Zadaj pytanie: „Czy to naprawdę moje?”

I potem zrób jeden krok, choćby mały – w stronę siebie.

Masz prawo tworzyć, działać, pokazywać się światu.

Nie musisz czekać, aż krytyk zamilknie.

Bo często milknie… dopiero gdy zaczynasz iść.

Photos from Łukasz Rutkowski Coach's post 16/06/2025

📢 ZOSTAŁEM CERTYFIKOWANYM TRENEREM RUNMAGEDDONU 💥🔥
Nie tylko biegam, nie tylko pokonuję przeszkody – teraz oficjalnie mogę przygotowywać innych do ekstremalnych wyzwań OCR.
To nie tylko kawał papieru. To dowód drogi, jaką przeszedłem: przez błoto, lód, ogień i własne ograniczenia.
🛡 Dlaczego to dla mnie ważne?
Od lat trenuję Aikido, pracowałem w służbach mundurowych, jestem pedagogiem – wiem, czym jest dyscyplina, wytrzymałość i mentalność wojownika.
Runmageddon był dla mnie kolejnym testem:
✅ testem siły fizycznej
✅ testem charakteru
✅ testem pokory wobec własnych słabości
Teraz, z certyfikatem Trenera Runmageddonu, mogę jeszcze lepiej przekazywać to innym. Nie tylko motywować, ale prowadzić – technicznie, metodycznie i z pełnym zrozumieniem potrzeb uczestnika.
🏆 Moje doświadczenie z Runmageddonem:
– 2019: Początek
– 2020: Weteran + Korona
– 2021: Podwójny Weteran
– 2022: Weteran + Ultra
🔸 Teraz: Trener z certyfikatem Runmageddon
🔥 Jeśli chcesz:
➡️ przygotować się do swojego pierwszego (lub kolejnego) Runmageddonu
➡️ rozwinąć odporność fizyczną i psychiczną
➡️ przejść trening OCR oparty na realnym doświadczeniu – a nie tylko teorii
➡️ łączyć to z elementami sztuk walki i rozwoju mentalnego...
To właśnie z takimi osobami chcę pracować.
💬 Odezwij się. Zaczniemy budować Twoją drogę do zwycięstwa – z błotem, potem i satysfakcją gwarantowaną.
Ogromne podziękowania dla prowadzących szkolenie Jakuba Zawistowskiego i Mateusza Krawieckiego. Za świetnie przeprowadzone szkolenie, profesjonalizm, ogrom wiedzy i inspirującą energię, która towarzyszyła każdemu etapowi tego procesu.
Dzięki Wam to szkolenie było nie tylko solidną porcją wiedzy praktycznej i teoretycznej, ale też prawdziwym zastrzykiem motywacji. 🔥
Cieszę się, że mogę dalej rozwijać się w duchu Runmageddonu – nie tylko jako zawodnik, ale teraz także jako trener z misją i odpowiedzialnością.
Do zobaczenia na trasie... lub na treningu!

25/04/2025

𝙒𝙨𝙥𝙞𝙚𝙧𝙖𝙣𝙞𝙚 𝙞𝙣𝙣𝙮𝙘𝙝 𝙖 𝙬𝙨𝙥𝙞𝙚𝙧𝙖𝙣𝙞𝙚 𝙨𝙞𝙚𝙗𝙞𝙚 – 𝙜𝙙𝙯𝙞𝙚 𝙥𝙧𝙯𝙚𝙗𝙞𝙚𝙜𝙖 𝙜𝙧𝙖𝙣𝙞𝙘𝙖?

Ostatnio pisałem o powrocie do pasji i o tym, jak łatwo zapomnieć o sobie w codziennym biegu. W moim przypadku ta "ucieczka od siebie" często kryła się pod płaszczykiem pomagania innym – zwłaszcza dzieciom. Wspierałem, organizowałem, byłem. Ale coraz częściej zadawałem sobie pytanie: a gdzie w tym wszystkim jestem JA?

Wspieranie innych jest piękne, ale tylko wtedy, gdy nie odbywa się kosztem siebie.

𝘽𝙤 𝙬𝙨𝙥𝙞𝙚𝙧𝙖𝙣𝙞𝙚 𝙞𝙣𝙣𝙮𝙘𝙝 𝙢𝙤𝙯̇𝙚 𝙨𝙩𝙖𝙘́ 𝙨𝙞𝙚̨ 𝙪𝙘𝙞𝙚𝙘𝙯𝙠𝙖̨.

Czasem łatwiej zająć się cudzymi sprawami niż swoimi. Łatwiej naprawiać, doradzać, organizować, motywować – niż usiąść sam ze sobą i zapytać:
"Czego mi brakuje?"
"Czy o siebie też tak dbam?"
Bo kiedy wspierasz innych, czujesz się potrzebny.
A kiedy siadasz do swoich spraw… pojawia się cisza. I niewygodne pytania.

𝙂𝙙𝙯𝙞𝙚 𝙠𝙤𝙣́𝙘𝙯𝙮 𝙨𝙞𝙚̨ 𝙥𝙤𝙢𝙤𝙘, 𝙖 𝙯𝙖𝙘𝙯𝙮𝙣𝙖 𝙯𝙖𝙣𝙞𝙚𝙙𝙗𝙖𝙣𝙞𝙚 𝙨𝙞𝙚𝙗𝙞𝙚?

🔸 Gdy regularnie mówisz "tak" innym, mimo że czujesz "nie" w sobie.
🔸 Gdy Twoje potrzeby są zawsze na końcu listy.
🔸 Gdy nie masz czasu, siły albo przestrzeni na swoje sprawy – bo wszystko idzie na "pomoc".
🔸 Gdy Twoja wartość zależy od tego, ile zrobisz dla innych.

Pomoc przestaje być zdrowa, gdy staje się mechanizmem unikania siebie.

𝘼 𝙥𝙧𝙯𝙚𝙘𝙞𝙚𝙯̇ 𝙬𝙨𝙥𝙞𝙚𝙧𝙖𝙣𝙞𝙚 𝙨𝙞𝙚𝙗𝙞𝙚 𝙩𝙤 𝙩𝙚𝙯̇ 𝙤𝙙𝙥𝙤𝙬𝙞𝙚𝙙𝙯𝙞𝙖𝙡𝙣𝙤𝙨́𝙘́.

To nie egoizm. To fundament.
Bo nie możesz naprawdę dawać, jeśli sam jesteś pusty.
Nie możesz wspierać, jeśli sam się nie podpierasz.
Trudno to przyjąć – szczególnie gdy jesteś osobą, która zawsze daje.
Ale prawda jest taka:
jeśli nie zadbasz o siebie, nie wystarczy Ci siły, by dbać o innych.
Jak wspierać innych i nie tracić siebie?

✅ Zacznij od prostego pytania: "Czy ja też czuję się zaopiekowany?"
✅ Zaplanuj w kalendarzu czas tylko dla siebie – jakby to było ważne spotkanie (bo jest!).
✅ Ucz się odmawiać bez poczucia winy. Granice to forma szacunku – także dla siebie.
✅ Traktuj siebie jak kogoś, komu chcesz pomóc.

𝘽𝙤 𝙠𝙞𝙚𝙙𝙮 𝙬𝙨𝙥𝙞𝙚𝙧𝙖𝙨𝙯 𝙨𝙞𝙚𝙗𝙞𝙚 – 𝙬𝙨𝙥𝙞𝙚𝙧𝙖𝙨𝙯 𝙡𝙚𝙥𝙞𝙚𝙟.

Z poziomu spokoju, a nie wyczerpania.
Z obecności, a nie automatu.
Z autentyczności, a nie obowiązku.

👉 𝘼 𝙏𝙮?

Znasz to uczucie, gdy dajesz innym wszystko – a sobie niewiele?
Jak wygląda Twoje wspieranie siebie?

Podziel się w komentarzu. Może ten post będzie dla Ciebie małym przypomnieniem, że Ty też się liczysz.

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Gdansk?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Strona Internetowa

http://www.linkedin.com/in/łukaszrutkowskicoach

Adres

Gdansk