Disobey.pl

Disobey.pl

Udostępnij

Strona nadaje od 2012 roku, kiedy, skończył się świat i znów nastąpił nowy.
6 maja 2026 ponownie, cały świat się zmienił... Znowu trzeba go ogarnąć.

369

WITAJ WĘDROWCZE
Disobey... znaczy to nieposłuszny. Disobey.pl to strona która reprezentuje pewien specyficzny stan umysłu. Stan umysłu nie reformatora, nie rewolucjonisty... ale buntownika. Nie jest to bunt zrodzony z gniewu, ale z miłości tak głębokiej, że nie może znieść tego, co widzi. Miłości, która nie godzi się na świat, w którym dusze są uśpione, dzieci karmione plastikiem, a święta wiedza

08/05/2026

Ostatnia pełnia wypełniła tę czarę
Że widzę jak pod jakimś czarem
Nie zapomnę już siebie z tym Darem
🙏

08/05/2026

O tak, jak dobrze mówi. Dobrze jest się skupić na mowie takich ludzi jak Mistrz Gregg Braden.

Your heart holds a wisdom that has been with you since the day you were born. It does not need to be created, earned, or discovered somewhere outside of yourself. The connection is already there, waiting for you to listen.

When life feels uncertain, one of the most powerful things we can do is pause and reconnect with the intelligence of the heart. A few slow breaths, a moment of gratitude, and the willingness to listen can shift us from fear and confusion into clarity and resilience.

Here is a simple practice I return to often:

💛 Focus your awareness on your heart
💛 Slow and deepen your breathing
💛 Feel genuine gratitude, compassion, or appreciation
💛 Ask your heart a simple, clear question
💛 Listen to the feelings, sensations, and inner knowing that arise

Your heart may speak through words, feelings, peace, warmth, or simply a deep sense of knowing. Everyone experiences it differently. The key is learning the unique language of your own body and intuition.

Your heart’s intelligence is always with you. The question is not whether the wisdom exists. The question is whether we are willing to listen.

07/05/2026

Są ludzie, którzy karmią się swoją ciszą bardziej, niż hałasem świata. Nazywa się ich introwertykami, lecz wielu błędnie uważa, że tacy uciekają od ludzi. Nie od ludzi uciekają - od hałasy mentalnego. Gasną tam, gdzie trzeba nosić maski, gdzie trzeba zaistnieć, określić się, a kiedy już się odważysz pokazać swoją iskierkę, to ktoś zaraz ją sobie weźmie, zrówna do swojej, nazwie, wrzuci w jakieś ramy, często w dobrej intencji - tak się teraz buduje poczucie jedności i dobry kontakt - ale to jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe... Takie dusze odzyskują siłę wszędzie tam, gdzie dusza może mówić własnym głosem. To możliwe kiedy ludzie rozmawiając, od serca patrzą sobie w oczy i słuchają się uważnie.

To dar wyczuwania energii drugiego człowieka. Introwertyk często widzi więcej niż słyszy - patrzy głęboko, poza twarz i słowa, prosto za zasłonę pozorów. Dlatego wybiera ogniska zamiast tłumów, szczere spojrzenia zamiast społecznych teatrów. W małym kręgu łatwiej zachować prawdziwe imię ducha. Bardziej jeśli w przypadku zbyt dużo energii innych osób u takiego introwertyka uruchamiają się symptomy nadpobudliwości, niepokoju itp.

Nie chodzi o samotność. Chodzi o autentyczność. Bo są dusze, które bardziej od ciszy kochają tylko jedno, prawdę. Słyszeć w otoczeniu mowę, której nie trzeba zagłuszać...

Przy okazji, kahuni powiedzieliby pewnie, że człowiek traci mana tam, gdzie musi udawać kogoś, kim nie jest.

07/05/2026

Od serca...
Są dzieci, które dorastały w ciszy pełnej krzyku. W domach, gdzie ściany pamiętają więcej płaczu niż śmiechu. Wychowane w cieniu przemocy, na gruncie strachu, rosną inaczej - krzywo, jak drzewo zbyt długo wyginane przez wichurę. Zawsze już będą inne.

Niektóre z nich nauczą się ranić, zanim nauczą się kochać. Inne zaś, wbrew całemu bólowi, rozwiną w sobie coś niezwykłego. Zobaczą smutek w oczach tych, którzy udają silnych. Zauważą drżenie dłoni tam, gdzie świat nie patrzy. I będą dobre - tak bardzo, że aż będzie to bolało. Widzenie.

Diamenty rodzą się przez ciśnienie.

Ci, którzy nie mieli dzieciństwa, noszą je w sobie przez całe życie. Zawsze trochę nie na miejscu, zawsze z oczami szeroko otwartymi na cudze okruchy ciepła, ale zawsze sami. To oni najbardziej się śmieją, kiedy wreszcie czują się bezpieczni. Zawsze będą dziećmi - ale tymi, które mądrze wiedzą, że noc mija. Bo nawet najciemniejsza z przeszłości może stać się miejscem, gdzie zakwitnie coś dobrego. Nie wszystko da się zapomnieć, ale wiele można przemienić. To właśnie te inne dzieci, z ranami jak szkice na skórze, czasem okazują się najpiękniejszymi ludźmi, jakich mamy szansę spotkać. Niestety nie zawsze...

Ale kto przeszedł przez ogień, ten nie boi się już pożarów. Kto spał wśród cieni, ten nie drży przed ciemnością. Ich serca choć pełne blizn, biją twardo i cicho, jak bębny wojenne pod skórą. Nie czekają na cud, bo sami nim byli, przetrwali kiedy byli tak słabi i mali.
Pa Pa Pam
Pa Pa Pam

Właśnie dlatego są gotowi na wszystko i do wszystkiego zdolni. Nie z zimna, lecz z odwagi. Bo kiedyś bali się każdego dnia, więc dziś już nic nie ma nad nimi władzy. Umierają, kiedy trzeba... albo kiedy chcą.

Im niżej jest słońce, tym dłuższy jest cień...
Wołają...
Pam Pam Pa Pa

Obraz: Jasmin Siddiqui (Hera of Herakut)

07/05/2026

"Wilka można bić długo - aż w końcu ugryzie.
A wtedy mówią: zły.
Nie widzą, ile razy wcześniej został zraniony.

Z ludźmi jest tak samo.
Dopóki milczysz - nikt nie słucha.
Dopóki znosisz - wszyscy korzystają.
Ale gdy wreszcie powiesz „dość” — stajesz się problemem.

Świat nie widzi bólu, tylko reakcję.
Nie widzi ran, tylko moment, gdy wreszcie odpłacasz.
A przecież każda dusza ma swój próg.
Każde serce - granicę ciszy.

Nie oceniaj więc, gdy ktoś warczy.
Nie potępiaj, gdy się broni.
Bo gniew nie zawsze jest złem.
Czasem to ostatni sposób, by ocalić siebie.
Bo nawet najspokojniejszy człowiek może stać się wilkiem,
gdy zbyt długo był ofiarą."

Tomasz Badura

06/05/2026

Dziś, Stworzycielu Wszechświata prosimy Cię, byś przyszedł do nas i złączył się z nami w komunii miłości. Wiemy, że Twoim prawdziwym imieniem jest Miłość i że komunia z Tobą oznacza dzielenie tej samej wibracji, tej samej obecności, którą Ty jesteś, ponieważ Ty jesteś jedyną rzeczą, która istnieje we wszechświecie. Dziś pomóż nam być jak Ty, kochać życie, być życiem, być miłością. Pomóż nam kochać tak jak Ty kochasz, bez warunków, oczekiwań, obowiązków, osądu. Pomóż nam kochać i akceptować siebie bez osądu, ponieważ gdy siebie osądzamy, znajdujemy w sobie winę i potrzebujemy ukarania. Pomóż nam kochać bezwarunkowo wszystko, co stwarzasz, szczególnie innych ludzi. Szczególnie tych wokół nas, wszystkich naszych krewnych i tych, których tak bardzo staramy się kochać. Ponieważ gdy ich odrzucamy, odrzucamy siebie, a kiedy odrzucamy siebie, odrzucamy Ciebie. Pomóż nam kochać bezwarunkowo innych - takimi, jakimi są. Pomóż nam zaakceptować ich takimi jakimi są, bez osądzania, ponieważ kiedy ich osądzamy, znajdujemy w nich winę i czujemy potrzebę ukarania ich.

Dziś oczyść nasze serca z wszelkiej emocjonalnej trucizny, którą w sobie mamy, wyzwól nasze umysły od wszelkiego osądu tak, byśmy mógł żyć w doskonałym spokoju i doskonałej miłości. Dzisiaj jest wyjątkowy dzień. Dziś ponownie otwieramy nasze serca by kochać i móc powiedzieć sobie nawzajem: “kocham Cię", bez strachu, z pełną świadomością. Dziś ofiarowujemy siebie Tobie. Przyjdź do nas, użyj naszych głosów, oczu, rąk i serc, by dzielić nas samych w komunii miłości ze wszystkimi. Dziś Stworzycielu, pomóż nam być takimi, jakim Ty jesteś. Dziękujemy Ci za wszystko, co otrzymamy tego dnia, szczególnie za wolność, by być tymi, którymi naprawdę jesteśmy. Ayah... Aumakua

Don Miguel Ruiz 💚

Chcesz aby twoja praktyka była na górze listy Klinika w Bytom?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Adres

Bytom