Sygnalista Ciechanowski

Portal sygnalizujący mieszkańcom dobre i złe rzeczy dziejące się w Ciechanowie i okolicach.

Otwórz jak zwykle

Sygnalista jest bardzo tolerancyjny. Rozumiemy, że "dżender" i tak dalej... ale Komitet PiS chyba się zapędził..

...i po debacie...

Oto treść usuniętego dziś przez Sygnalistę postu (wraz z komentarzami) ze zdjęciem kandydata PiS na prezydenta z fallusem w zębach i na czole. Fallusy zamazaliśmy na zdjęciu. Sygnalista wypatrzył zbezczeszczony baner kilka dni temu. Ponieważ on nie znikał przez kolejne dni, zgłosił ten obrzydliwy incydent na swoim poście. Obok nieszczęsnego baneru mieszkają m.in. były radny, kandydat na prezydenta i prezes ZWiK z PiS oraz obecny szef ARiMR z PiS. Ale baner wisiał bezwstydnie nadal. Zareagowali aktywiści partyjni z "Ciechanowskiego PiS" żądając... usunięcia zdjęcia z FB ale nie ruszyli tyłków by zdjąć sam orzydliwy baner z przestrzeni realnej. Rano już go nie było więc i Sygnalista zdjął zdjęcie z postem. Ale "Ciechanowski Pis" zamiast podziękować Sygnaliście za pomoc i czujność zaczął... straszyć policją. Tacy to ludzie. Tak Pis odwdzięcza się za dobroć i pomoc. Sygnalista umieścił niniejszy wpis by dać "Ciechanowskiemu PiSowi" szansę na podziękowanie za przysługę, bo inaczej ich kandydat dalej by wisiał zbezczeszczony i pies z kulawą nogą by się nim nie zainteresował. Umieścił także dlatego, że zniknął komentarz Sygnalisty pod postem "Ciechanowskiego PiS". :-)

Dawno temu w odległej galaktyce? Nie - całkiem niedawno w najbliższym powiecie i mieście. Tak mógłby się zaczynać kolejny epizod „PiS Wars”. Tak zwani „Przebierańcy” czyli rebelianci spod znaku PiS Bis wypowiedzieli wojnę gazetkową samemu Imperatorowi w spódnicy.
Póki co gazetka jest tak tajna, że kandydat PiS Bis na prezydenta umieścił tylko pierwszą stronę na swoim FB. „Sygnalista” zna z przeszłości przypadek jeszcze bardziej supertajnej organizacji, tak tajnej że jej prezes i wiceprezes wydawali gazetkę, sami ją czytali przy lampie naftowej w piwnicy i natychmiast palili cały nakład, żeby nie dostał się w ręce przeciwnika. W tym przypadku niestety tak nie będzie. Zapewne wkrótce, a może już teraz, gdy Sygnalista kreśli te słowa, nastąpi nalot dywanowy, swoista zmasowana inwazja gazetek na Państwa domy. Nieważne czy będzie sobota, niedziela, dzień święty, czas odpoczynku – jeden z kandydatów na prezydenta z uśmiechem na twarzy i Bogiem w ustach na pierwszej stronie gazetki, wedrze się w Państwa domowe pielesze ze swoją wojną. I cóż nam zaoferuje? Na pierwszej stronie atak PiS-u na PiS w artykule o przebierańcach, artykuł panów Kołakowskiego, Pszczółkowskiego i Fetlińskiego o niszczeniu struktur PiS przez PiS i wywiad z kandydatem na prezydenta, który już na pierwszej stronie podejmuje udaną próbę obrażenia naszych sąsiadów z Mławy i Płońska, mówiąc że Ciechanów zamiast zyskiwać na znaczeniu upodabnia się do nich. Ciechanowska megalomania? Może kandydat chciał nawiązać do słynnego felietonu Krzysztofa Teodora Toeplitza w „Polityce” z 1969 roku pt. „Mława Atakuje”? Autor tamtego felietonu zwrot „Mława atakuje” widział w „tłumach falujących przy budkach z piwem”, „pani w okienku informacyjnym z rybim okiem żującej kawałek kiełbasy”, „podczas nacierania bełkotu i zaduchu” i „stadzie kupujących rzucających się na stoisko z towarami, które się przepycha, kłóci, tratuje i niszczy”.
Sygnalista pyta gdzie jest na tej pierwszej stronie gazetki coś istotnego dla zwykłego ciechanowianina-wyborcy? Gdzie konkretne propozycje na przyszłość? Gdzie interes mieszkańca i miasta? Inwestycje? Nie widać. Ciechanowski PiS/PiS-Bis ma dziś dwa oblicza - pierwszej strony tej gazetki i słynnego już baneru drugiego kandydata PiS na prezydenta z dorysowanym fallusem w zębach, którego nikomu z działaczy nie chce się zdjąć przez kilka dni, bo pochłonięci są „paszkwilowaniem” na FB. Liczy się tylko wojna PiS-PiS. Liczy się kolejny epizod „PiS Wars”.

Są takie rzeczy na świecie, które się Sygnalistom nie śniły... Oto aktualna ciechanowska pisowska radna i jednocześnie kandydatka PiS na następną kadencję w nadchodzących wyborach otrzymała zarzuty prokuratorskie o złożenie nieprawdziwych oświadczeń majątkowych. Radna się nie przyznaje, korzysta z domniemania niewinności i jakby nigdy nic prowadzi na całego kampanię. Gdyby się przyznała, pewnie by już nie kandydowała, albowiem przewodniczący PiS w regionie „czeka na rozstrzygnięcie” w tej sprawie. Pewnie przyzwoitość nakazywałaby natychmiast zawiesić kampanię, a nawet kandydowanie aż do rozstrzygnięcia, ale literka „P” w skrócie PiS oznacza „Prawo”, a nie „Przyzwoitość”, natomiast „S” to „Sprawiedliwość”, a nie „Sumienie” czy „Szlachetność”.
Ktoś powie, zarzuty, nieprawdziwe oświadczenia – wielkie mi rzeczy. Ale sprawą już zajęły się największe ogólnokrajowe portale wp.pl i onet.pl. Ten ostatni precyzuje, że radna w oświadczeniu zataiła swoje długi wobec... miasta, które wynoszą ok. 24 tys. zł! Miasto w samym 2017 roku upominało radną czterokrotnie, lecz ta uporczywie unika oddania długu. I tu mamy już kontekst i smaczek całej sytuacji. Radna, która ma troszczyć się o sprawy miasta i dbać o jego budżet, sama ten budżet uszczupla. Osoba, która ma nadzorować zarząd czyli prezydenta, jak i pośrednio wszystkich urzędników w kwestii skutecznego wykonywania ich obowiązków, między innymi ściągania należności, sama tych należności nie spłaca. Czy nie ma tu konfliktu interesów?
Lokalny PiS dba, aby ogólnokrajowe media nie zapomniały o Ciechanowie. Najpierw sprawy sądowe pomiędzy posłem i posłanką tej partii z jednego gniazda o zachowania godne dzieci z piaskownicy, które się publicznie przezywają. Później rozłam, dwóch kandydatów na prezydenta, dwie listy i wyrzucanie tych, którzy sami zrezygnowali... a teraz kolejny pasztet w rozgrzanym piekarniku. Tylko czy o takie rozsławianie naszego miasta na cały kraj chodzi mieszkańcom? Czy mamy być obiektem drwin całej Polski? Czy to nie wstyd? Ależ wstyd! Pytanie tylko czy dla miasta i mieszkańców, czy też może dla PiS i zadłużonej radnej? Jak myślicie?
Jakże przewrotnie w kontekście opisanej sytuacji brzmi zdanie wykrzyczane niegdyś na spółkę przez Kaczyńskiego i Brudzińskiego: „cała Polska się z was śmieje – komuniści i złodzieje”.

„Sygnalista” spieszy donieść rzeszy swoich czytelników, których jest coraz więcej, że ciechanowski PiS znów schudł. Chudnie wprawdzie już od pewnego czasu, co najbardziej widać w miejskim klubie radnych, z którego na finiszu pozostał już tylko cień, ale teraz zastosował tak drakońską metodę, że „Sygnalista” podejrzewa wręcz wystąpienie anoreksji. Jednego dnia i tak niezbyt liczny w regionie PiS stracił aż 11 członków. I to nie byle jakich, lecz takich o dużym ciężarze gatunkowym – radnych, kandydatów, funkcyjnych, a nawet byłą komisarz i kandydatkę na wójta Opinogóry. 10 byłych już PiS-owców wyleciało za startowanie w wyborach z głośnego już na całą Polskę PiS-bis czyli komitetu „Prawi i Solidarni”, który wystawił nawet swojego kandydata na prezydenta Ciechanowa, a jedenasta, chyba trochę przy okazji, za obecność na liście lokalnego ugrupowania CBUW, znanego z raczej dobrych relacji z PiS. Za pierwszym PiS stoją w świetle reflektorów poseł Cicholska i senator Martynowski, który PiS-bis nazywa „przebierańcami” i to raczej nie dlatego, że jeden z przepędzonych z PiS przebiera się podczas uroczystości w mundur piłsudczyka. Za drugim PiS-bis, też chyba ktoś czai się w mroku i gęstniejącej mgle, jednak nie ukazuje swej całej twarzy porośniętej gęstym i bujnym mchem tajemniczości. Oficjalnie więc PiS-bis powstał samorzutnie i nie ma protektorów. Osoby wygnane z PiS nie są też typowymi renegatami – nie wypierają się dotychczasowych przekonań i ideałów, jak również związków z samą partią. Niektórzy z nich pokazują się w towarzystwie jednego z posłów PiS, w mediach społecznościowych udostępniają oficjalne posty PiS. Wszystko wskazuje na to, że też czują się prawdziwymi PiS-owcami. Do tego jeszcze kandydat PiS-bis na prezydenta Ciechanowa uśmiecha się do nas z plakatów rozwieszonych na słupach oświetleniowych m.in. na ul. Sienkiewicza i 17 Stycznia, czyli zyskał wsparcie spółki rządowej Energa Oświetlenie pomimo, że startuje też kandydat jedynie słusznego i prawdziwego PiS-u. Czy prezes rządowej spółki ryzykowałby stołek gdyby wiedział kto jest kim w ciechanowskim PiS? Czy wspierałby „przebierańca”? Okazuje się jednak, że tego nie wie już nikt. Ani postronni obserwatorzy, ani nawet sam PiS. Okazuje się, że panuje tam bałagan, którego nawet lokalni i regionalni przywódcy PiS nie są w stanie opanować. Że kto pierwszy wstaje ten rządzi. Że nikt już nie wie, kto jest prawdziwym PiS-owcem, a kto „przebierańcem”.
Kiedyś, w co trudno uwierzyć ciechanowski PiS był jednolity. Dzięki temu, jako jedni z nielicznych w Polsce współrządzili w powiecie. Niesnaski zaczęły się, kiedy do parlamentu dostała się kuchennymi drzwiami pani Cicholska. „Sygnalista” nie wnika kto kogo obsmarowywał w internecie i dlaczego, co orzekł sąd itp. Skupia się na tym, że bałagan się zaczął i nie tylko trwa, ale się pogłębia.
A teraz puenta, morał czy konkluzja. Jedynie prawdziwy PiS chce rządzić Ciechanowem, powiatem, województwem. Wystawia kandydatów na radnych i prezydenta. Tymczasem nie potrafi uporządkować własnego podwórka, zarządzać swoimi zasobami, nie ma wiedzy o własnych strukturach. Słowem „nie wie prawica co robi lewica”, choć w przypadku PiS należałoby to powiedzenie sparafrazować, że „nie wie jedna prawica co robi druga prawica”. „Sygnalista” ma poważne wątpliwości, czy ktoś, kto nie potrafi zarządzać „własnymi śmieciami”, odnajdzie się w zarządzaniu całymi miastem, czy większymi jednostkami samorządu terytorialnego.

„Sygnalista” zdębiał. Takie rzeczy wydawały się możliwe gdzieś za siedmioma górami, za siedmioma lasami na przykład w mocno prawicowym Zakopanem. Tam właściciel kamienicy, w której mieści się „Kino Giewont” czyli Związek Podhalan zażądał wycofania z repertuaru filmu „Kler”. Grozi to potężnymi karami za niewywiązanie się w umowy z dystrybutorem. Podobnie stało się w Limanowej w kinie „Klaps”, należącym do domu kultury, ale to też daleko od naszego światłego grodu nad Łydynią.
Tymczasem ni z tego, ni z owego „Kler” został zakazany również u naszych sąsiadów z Pułtuska. Tamtejsze kino „Narew” należy do Miejskiego Centrum Kultury. Obowiązki burmistrza w mieście pełni tam przywieziona w teczce z Ostrowi Mazowieckiej, podwójna funkcjonariuszka PiS-owska Dorota Subda (wg strony internetowej PiS jest Sekretarzem Okręgu Siedleckiego PiS, jak i Przewodniczącą Komitetu Terenowego PiS tamże). Twierdzi ona, że wprawdzie filmu nie widziała i nie zamierza go oglądać, ale się cieszy, że jest on w Pułtusku zakazany, ponieważ widziała zwiastun i słyszała zdanie wielu osób, jakoby film miał na celu zohydzić księży i Kościół. Poza tym Smarzowski jest zdeklarowanym ateistą. Tyle Szanowna Pani Burmistrz. O uszczupleniu dochodów budżetu i ewentualnych karach od dystrybutora nawet się nie zająknęła.
O ile mieszkańcy Zakopanego czy Limanowej mogą mieć pretensje sami do siebie, bo takich burmistrzów wybrali, o tyle pułtuszczanie mają włodarza narzuconego przez PiS z góry i do tego nawet nie z miasta nad Narwią.
Ale Podhale i Pułtusk to nie wyjątek. W Ostrołęce też rządzi PiS-owski burmistrz. W jedynym w mieście kinie „Jantar”należącym do miasta wcześniej zakazano „Pokłosia” i „50 twarzy Greya”. Nic dziwnego, że „Kler” również został aresztowany. O mało do cenzury nie doszło w Ełku. Ultrakatolicki radny zażądał jego zakazania „jako członek Kościoła” i dlatego, że miasto ma za honorowego obywatela Jana Pawła II oraz w trosce o ludzi małej wiary, którzy po obejrzeniu „Kleru” mogą ją bezpowrotnie utracić. Na szczęście radni i prezydent nie podzielili zdania radnego i nie zgodzili się na cenzurę. Walkę z „Klerem” na skalę ogólnopolska zapowiada posłanka Anna Sobecka, nazywając go „paszkwilancką produkcją”, choć przyznaje, że filmu nie widziała.
Jaki z tego morał zapytają ciechanowianie? Ano taki, że w Ciechanowie póki co „Kler” oglądać można. Nawet zabrakło biletów. I do wyborów na pewno nic się w kwestii cenzury i wolności nie zmieni. Ale po wyborach... Cóż, już kilkanaście lat temu mieliśmy ultraprawicową radną, która chciała zakazać w naszym mieście „Harry Pottera”, jako książki i filmu okultystycznego i szatańskiego. Radni PiS tej kadencji zablokowali z kolei nazwanie mostu na ul. Wodnej mostem WOŚP. Obecnie znamy też przypadek, kiedy ciechanowianin, który w mediach społecznościowych pochwalił się obejrzeniem „Kleru” został napiętnowany przez lokalnego „od-zawsze-pisowca”, kandydata na radnego, że to wstyd i poszczuty księdzem proboszczem z jego parafii. Chcemy tego na masową skalę – zafundujmy sobie radnych i prezydenta z PiS. A w Ciechanowie mamy aż dwóch kandydatów do wyboru! Z PiS i z PiS-bis czyli Komitetu „Prawi i Solidarni”. Oni wiedzą najlepiej co jest dla nas dobre – wybiorą nam filmy do oglądania, książki do czytania, zakneblują, ocenzurują, a przy okazji postawią pomnik smoleński zamiast potrzebnego parkingu i nazwą resztę ulic i rond imionami wątpliwych bohaterów wcale z Ciechanowem nie związanych – to upływającej kadencji wychodziło im najlepiej. Pamiętajmy, wybory już za dwa i pół tygodnia. Dzwon bije!

Co zrobił ciechanowski PiS w upływającej kadencji, podczas gdy rządzący co chwila oddają nowe inwestycje i pozyskują pieniądze na następne? Sprawie przyjrzał się Sygnalista i doszedł do wniosku, że PiS-owcy przez 4 lata walą się wzajemnie po głowach, dokuczają sami sobie, zajmują się sobą, zachowują się jak dzieci w piaskownicy, a jeśli już cokolwiek w Ciechanowie ich interesuje, to tylko nazywanie ulic i rond oraz stawianie pomników. Poza tym topnieją, topnieją, topnieją. Jak bałwany podczas odwilży. I tak utracili bezwzględną większość w Radzie Miasta. W zasadzie można by ich obwozić po wioskach i miasteczkach w klatkach ku uciesze gawiedzi jako osobliwości na skalę nie tylko kraju ale i świata – przykłady jak można totalne zwycięstwo obrócić w sromotną porażkę i mając bezwzględną większość nie zrobić NIC dla miasta.
Najpierw o konflikcie, a później już o dwóch PiS-ach w Ciechanowie pisały i piszą niemal wszystkie ogólnopolskie media. Dwoje posłów, bliźnich z partii „prawdziwych Polaków-katolików” za łby wzięło się już dawno, praktycznie trwa to od wyborów w 2015. Były anonimowe oszczerstwa i hejt niskich lotów w necie na temat Pana Posła (m.in. że po nocach wiesza ukradkiem banery na płotach) umieszczane z laptopa Pani Poseł, podwójne obchodzenie uroczystości smoleńskich składając dwie wiązanki, siadanie po przeciwnych stronach i z dala od siebie nawet w kościele, przed ołtarzem. Trup ściele się gęsto – dwóch lokalnych działaczy PiS, radnych miejskich wywalono z PiS i z klubu radnych oraz zajmowanych stanowisk przewodniczącego i wiceprzewodniczącego rady. Po drodze PiS-owcy związani z Panem Posłem stracili stołki w spółkach miejskich. Kiedy w to lokalne bagno wmieszał się biskup płocki poleciała jeszcze jedna głowa – kolejny radny PiS przestał być szafarzem i żalił się na FB jak to mu smutno, że nie może już rozdawać opłatków. Podobno doświadczył tej niesprawiedliwości za to, że zwrócił uwagę Pani Poseł, że na powitanie zamiast ręki „lekceważąco podała mu palec”. Piaskownica! Zaraz później kolejna radna PiS opuściła klub nie mogąc już znieść panującej tam atmosfery. Słowem totalny bajzel.
W końcu przed wyborami samorządowymi powstały dwa komitety PiS. Ten właściwy, pod patronatem Pani Poseł i Komitet Prawi i Solidarni, zwany przez mieszkańców PiS-Bis, do którego nikt się nie przyznaje, ale jego siedziba mieści się w domu jednego z radnych wyrzuconych z PiS i kojarzonych z Panem Posłem. Komitety zarejestrowały już listy kandydatów na radnych. Ale to jeszcze nic. PiS właściwy ma kandydata na prezydenta, a PiS-Bis może go również zarejestrować, ma na to jeszcze kilka dni i zapewne tak uczyni.
„W strukturach PiS nie ma najmniejszych konfliktów. Ja osobiście żadnego konfliktu z posłem Kołakowskim nie dostrzegam” twierdzi bez zmrużenia oka Poseł Cicholska. Nos też jej się nie wydłużył. Co ciekawe poseł Kołakowski też wzrusza ramionami i odcina się od PiSu-Bisu. Też uważa, że PiS jest jeden i też nos nie robi mu się dłuższy jak u Pinokia. Słowem sielanka, jedność i przyjaźń. Lecz Pani Poseł i Pan Poseł są, jak to delikatnie ubrał w słowa Wyspiański w „Weselu”, „takimi przyjaciółmi co się nie lubią”. Ale życie to nie bajka o Pinokio, ani nie „Wesele” Wyspiańskiego. Pani i Pan Poseł są jedynymi osobami w mieście i okolicach, którzy nie dostrzegają konfliktu pomiędzy sobą, rozłamu w całej partii i zmarnowanych 4 lat.
Niech Bóg uchowa ciechanowian przed rządami takich ludzi, co sami ze sobą nie potrafią się dogadać, ciągają się po sądach, wyrzucają, zwalniają, oczerniają i jeszcze kłamliwie udają że wszystko jest ok.

Sygnalista śpieszy donieść, że trudno mu sobie wyobrazić rządy PiS w Ciechanowie. Dotąd mieliśmy już prezydentów z różnych opcji politycznych, ale żaden nigdy nie był kojarzony z PiS. Należało by się zatem zastanowić, co lokalni działacze PiS (albowiem tacy istnieją), zrobili dla naszego miasta i spróbować na tej podstawie wyciągnąć wnioski, co by było gdyby było.
Zatem Sygnalista sięga pamięcią wstecz, grzebie głęboko we wspomnieniach, własnych i tych niezawodnych przechowywanych w internecie i... cóż, naprawdę prawie nic.
W kwietniu roku 2005 odsłonięto Krzyż Katyński. Zrobił to Robert Kołakowski, ówczesny przewodniczący społecznego komitetu budowy krzyża. W zbrodni katyńskiej zginęło 33 mieszkańców Ziemi Ciechanowskiej, więc inicjatywa była zasadna i cenna. Krzyż stoi do dziś i służy okazjonalnie jako miejsce uroczystości upamiętniających różne patriotyczne wydarzenia sprzed lat.
Minęło 10 lat. W 2015 z inicjatywy grupy radnych miejskich PiS, którzy przejściowo mieli większość w radzie miasta nadano nazwy rond i ulic na niedawno wybudowanej pętli miejskiej. Są to głównie nazwy żołnierzy wyklętych: „Nila”, „Inki”, „Roja”, rotmistrza Pileckiego oraz m.in. Sybiraków, ks. Popiełuszki, Prymasa Tysiąclecia, NSZ, Żołnierzy Wyklętych, Mieczysława Kurzypińskiego, który tworzył harcerstwo w Ciechanowie i zginął na wojnie z Litwinami i Henryka Sławika, zamordowanego przez Niemców powstańca śląskiego, Kaprala Józefa Grzesia czy Senator Janiny Fetlińskiej z PiS, która zginęła w katastrofie smoleńskiej.
Mijają kolejne 3 lata. Poseł PiS Robert Kołakowski jak współinicjator budowy pomnika smoleńskiego w Ciechanowie zwraca się do władz miasta o przygotowanie i przedłożenie radzie projektu uchwały o wzniesieniu pomnika smoleńskiego. Na miejsce jego budowy wskazuje miejski grunt blisko szpitala, gdzie ma powstać tak wyczekiwany przez mieszkańców, pacjentów i rodziców dzieci z pobliskiej szkoły parking. Poseł zabierał się za budowę pomnika już od 2015, kiedy zapewniał, że stanie on w ciągu 2 lat czyli w 2017. Wówczas jeszcze rozważano lokalizację przed dworcem PKP. Ostatecznie wskazana przez posła lokalizacja nijak nie licowała z planem zagospodarowanie przestrzennego, oczekiwaniami mieszkańców czy celem zakupu działki przez miasto, a nawet wolą radnych miejskich PiS, którzy w 2015 sami głosowali za zakupem tej działki z przeznaczeniem na parking.
Sygnalista wspomni jeszcze o, na szczęście nieudanej, próbie nazwania przez radnych PiS ronda na wylocie do Przasnysza i Gruduska imieniem bardzo kontrowersyjnego żołnierza wyklętego „Łupaszki”.
Trudno przypomnieć sobie inne inicjatywy realizowane lub podejmowane przez ludzi związanych z lokalnym PiS. A co łączy te cztery powyższe? To, że skierowane są one głęboko w przeszłość, że mają upamiętniać tych, którzy odeszli (co też jest ważne), ale żadna z nich nie idzie w kierunku rozwiązywanie bieżących potrzeb i problemów mieszkańców, nie rozwiązuje problemów teraźniejszości i przyszłości.
A z czym kojarzy się lokalny PiS? Z anonimowymi wewnętrznymi rozgrywkami i pomówieniami na internecie, sprawami sądowymi pomiędzy Panią Poseł i Panem Posłem, z dwoma komitetami wyborczymi PiS i tzw. PiS-Bis, niezgodą, rękoczynami damskiego boksera przed siedzibą PiS, fotografowaniem toalet w instytucjach miejskich itp. Mało to wszystko zachęcające.
Jak więc Sygnalista widzi Ciechanów pod rządami prezydenta z PiS? Wyłania się z tego koszmarny obraz chaosu, braku konsultacji i koordynacji a nawet wewnętrznej współpracy, upartyjnienia, budowy kolejnych pomników, odsłaniania tablic i preferowania nazywania ulic, a nie ich budowania. Tyle, że jeśli się nie potrafi budować, nie będzie czego nazywać, bo patronów - żołnierzy wyklętych na pewno nie zabraknie. Sygnalista zdecydowanie odradza takie rozwiązanie.

PS. Ze względu na brak wizualizacji ciechanowskiego monumentu, Sygnalista stworzył swoją wizję Terenowej Filii Pomnika Smoleńskiego w Ciechanowie na terenie garaży po kolumnie wykorzystując widok pomnika centralnego z Warszawy.

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Firma Medialna w Ciechanów?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Adres


06-400
Ciechanów
06-400
Inne Ciechanów firmy medialne (pokaż wszystkie)
Ad Libitum Ad Libitum
Ciechanów, 06-400

Tygodnik Ciechanowski Tygodnik Ciechanowski
Ściegiennego 2
Ciechanów, 06-400

Największy regionalny tygodnik. Zapraszamy na naszą stronę: www.tc.ciechanow.pl

Dzień Dobry Ciechanów Dzień Dobry Ciechanów
Ciechanów, 06-400

Dzień Dobry Ciechanów

Czas Ciechanowa Czas Ciechanowa
Pl. T. Kościuszki 13a Lok. 9
Ciechanów, 06-400

Twój tygodnik - Czas Ciechanowa jest niezależnym pismem informacyjno-publicystycznym ukazującym się w Ciechanowie oraz powiecie ciechanowskim i nie tylko.

Tygodnik Makowski Tygodnik Makowski
Ściegiennego 2
Ciechanów, 06-400

KRDP FM KRDP FM
Ściegiennego 18
Ciechanów, 06-400

Katolickie Radio Diecezji Płockiej

Tygodnik Ilustrowany - Nowocześnie z Tradycjami Tygodnik Ilustrowany - Nowocześnie z Tradycjami
Ul. J. Kilińskiego 8
Ciechanów, 06-400

Redakcja T: 23 672 55 88 E: [email protected] Reklama T: 509820919 E: [email protected]

Nasz Ciechanów Nasz Ciechanów
Gwardii Ludowej 23/16
Ciechanów, 06-400

Serwis Informacyjny

P'art Studio P'art Studio
Sienkiewicza 33a
Ciechanów, 06-400

Fotografujemy, prowadzimy edukację artystyczną oraz wydawnictwo lokalnej prasy

Tygodnik Przasnyski Tygodnik Przasnyski
Ciechanów, 06-400

Jedyna oficjalna strona "Tygodnika Przasnyskiego", który ukazuje się w każdy wtorek na terenie powiatu przasnyskiego. Wydawca: Spółdzielnia Pracy CIECH-PRESS.

EterMedia EterMedia
Ul. Spółdzielcza 8
Ciechanów, 06-400

Zajmujemy się: - tworzeniem aranżacji muzycznych - komponowaniem utworów muzycznych do celów wykonawczych dla Artystów na wyłączność - nagrywaniem wokali i ścieżek instrumentalnych - Mixem i Masteringiem

POL-NET POL-NET
Batalionów Chłopskich 15
Ciechanów, 06-400

TELEWIZJA INTERNET TELEFON